Metropolita przemyski w swoim przesłaniu podkreślił, że wezwanie Chrystusa do naśladowania Jego postawy, przez niesienie krzyża swojej codzienności, jest wezwaniem cały czas aktualnym. – Jesteśmy uczniami, bo poszliśmy dzisiaj na to przemyskie wzgórze, pokonując trudy, zmęczenie, także i klimat, który może niektórym z nas doskwiera, ale mieliśmy odwagę i poszliśmy za Jezusem. To znak, że chcemy iść za Jezusem także w naszym życiu - powiedział abp Szal.
Jak dodał, uczestnictwo w tym wydarzeniu jest świadectwem zaufania miłosierdziu Chrystusa. – Ufamy Jezusowi, że przejdziemy przez życie odważnie za Nim, po to, aby zdobyć zbawienie, aby jak słyszeliśmy przy ostatnim rozważaniu pamiętać, że będzie także i zmartwychwstanie. Zmartwychwstanie Chrystusa, jest fundamentalną prawdą, ale to także i zmartwychwstanie nasze - dodał i zachęcił wszystkich do uczestnictwa w nabożeństwach pasyjnych, które pozwalają odpowiednio przeżywać czas Wielkiego Postu, ale też są okazją, by być "uczniami-misjonarzami" w naszych środowiskach - jak wskazuje hasło obecnego roku duszpasterskiego.
W modlitwie uczestniczył też bp Stanisław Jamrozek. Zachęcił, aby spoglądając na miasto z przemyskiego Zniesienia, spojrzeć na nie głębiej oczyma wiary. – Życzę, żeby Pan prowadził bezpiecznie, umacniał i żebyśmy z wiarą spoglądali na codzienność - mówił hierarcha.
Jak co roku, w plenerowym nabożeństwie wielkopostnym uczestniczyli przedstawiciele wszystkich przemyskich parafii, kapłani, siostry zakonne oraz harcerze. – Dziękujmy Panu Bogu za łaskę, że mogliśmy przeżywać to nabożeństwo w takim pięknym czasie – powiedział na zakończenie nabożeństwa ks. Mieczysław Rusin, proboszcz parafii archikatedralnej w Przemyślu, która w tym roku animowała Przemyską Drogę Krzyżową.
Źródło: ekai