- Dziadkowie są często na wyciągnięcie ręki w sytuacji awaryjnej, gdy natychmiast trzeba zająć się wnukami. Tego komfortu nie daje żaden żłobek, przedszkole czy niania – mówi ekonomista, dr Mariusz Sokołek z Instytutu Ekonomii i Finansów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Wartość tej pracy można policzyć biorąc pod uwagę stawki za jakie pracują nianie.
Korzyść dla rodziców z opieki dziadków nad wnukami polega na zatrzymanych dochodach w budżecie rodzinnym. Babci czy dziadkowi, w przeciwieństwie, do etatowej niani, nie trzeba płacić. Warto wziąć kartkę i długopis i policzyć, ile zaoszczędzamy, jeżeli mamy takie właśnie wsparcie dziadków – mówi dr Sokołek, dodając że pomoc dziadków umożliwia obojgu rodzicom podejmowanie aktywności zawodowych czy dodatkowych studiów.
O ogromnej roli czasu poświęcanego przez dziadków mówi także psycholog dr Paweł Kot z Katedry Psychologii, Emocji i Motywacji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. - Ta pomoc jest nie do przecenienia, szczególnie gdy dzieci są małe lub kiedy chorują. Tutaj jest nieodłączna rola i znaczenie dziadków, którzy najlepiej mogą się nimi zająć – podkreśla.
A ta opieka ma dodatkową wartość. Dziadkowie sprawdzają się w roli animatorów, wypełniając dzieciom czas wartościową rozrywką, a nie oglądaniem telewizji czy patrzeniem w ekran telefonu. Dziadkowie są także przekazicielami rodzinnych tradycji.
- Bardzo dobrze babcie i dziadkowie sprawdzają się jako osoby, które angażują dzieci do wspólnych zabaw, gier, czytania, czy do wykonywania mniej lub bardziej złożonych prac domowych. Jednocześnie dają dzieciom wsparcie emocjonalne - dodaje dr Kot.
Z tego układu korzyści odnoszą nie tylko dzieci, ale i seniorzy, którzy mogą czuć się potrzebni i doceniani. - Nie przesiadują przed telewizorem oglądając telenowele i nie rozmyślają o chorobach. Bo jak dziadkowie pełnią rolę animatorów dla wnuków, tak wnuki zmuszają seniorów do aktywności - wyjaśnia dr Paweł Kot.
Mówi o tym także dr Mariusz Sokołek: - To spełnienie dwóch stron, bo młodzi rodzice chcą się rozwijać, więcej zarabiać, żyć na poziomie, a jednocześnie dziadkowie też się realizują, mają zajęty czas, bo już pewien etap zawodowy i rozwoju kariery mają za sobą.
Często jednak na przeszkodzie tej wizji stoją pieniądze. - Czasami nawet jeśli dziadkowie chcieliby spędzać czas z wnukami, odciążając młodych ludzi, to są zmuszeni do tego, żeby pracować z powodu niskich emerytur. A są sfery gospodarki, w których osoby z dużym doświadczeniem są poszukiwane i chętnie zatrudniane – zauważa dr Mariusz Sokołek.
Źródło: KUL