Rowerowe ŚDM do Rzymu

2024-07-18 14:02

11 dni rowerem, ok. 170 km dziennie – 28 lipca z kościoła Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie wyjedzie Rowerowe ŚDM bis. Celem pielgrzymki jest dotarcie do Rzymu w ramach dziękczynienia za Światowe Dni Młodzieży. W tym roku pielgrzymi będą modlić się za pielgrzyma Kacpra, który z powodu poważnego wypadku nie może wziąć udziału w wyprawie. – Ma złamany kręgosłup i przerwany rdzeń kręgowy, dlatego chcemy tę wyprawę ofiarować w jego intencji – mówi ks. Marcin Napora. Długość trasy wynosi 1650 km. – Dziś bardzo wielu młodych ludzi chce w sposób aktywny, w powiązaniu z rozwojem duchowym spędzać wakacje i wziąć udział w wielkim wyzwaniu – podkreśla kapłan.

Rowerowe ŚDM

i

Autor: https://www.facebook.com/bodzanowparafia/ Archiwum prywatne

Rowerowe ŚDM bis to kontynuacja eskapady do Lizbony na ŚDM w 2023 r. Jednak w tym roku towarzyszyć jej będzie szczególna intencja. – W naszej grupie rowerowej znajduje się nasz przyjaciel Kacper Sobas, który w zeszłym tygodniu spadł z urwiska. Ma złamany kręgosłup i rdzeń kręgowy, w związku z czym nie będzie mógł z nami pojechać na Rowerowe ŚDM, dlatego chcemy tę wyprawę ofiarować w jego intencji. Będziemy te kilometry pokonywać przy współpracy z Fundacją Mam MOC, aby finansowo pomóc w rehabilitacji Kacpra – mówi ks. Marcin Napora z parafii Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie.

W pielgrzymce mogą wziąć udział osoby w wieku od 18 do 25 lat, pochodzące z Archidiecezji Krakowskiej. Przyda się też odpowiednia kondycja fizyczna. – Spotkaliśmy się z dużym zainteresowaniem. Ta droga przynosi bardzo wiele dobra dla młodych ludzi. W tym roku zapisało się 13 osób – informuje duchowny.

Pielgrzymka potrwa 11 dni. Pierwszego dnia uczestnicy mają metę w Bielsko-Białej, drugiego – w Czechach, trzeciego – w Wiedniu, czwartego w Grazie, piątego w austriackim mieście Klagenfurt, szóstego dnia są już we Włoszech, siódmy dzień kończą w Wenecji i przez kolejne dni przemierzają włoskie miasta. Do Rzymu docierają 11. dnia pielgrzymki, gdzie spędzają trzy dni. – Dziennie musimy pokonać około 170 km. W Austrii jest najtrudniej, ponieważ musimy przemierzyć Alpy. To duże wyzwanie, ale uczestnicy lubią jeździć na rowerze – zauważa ks. Marcin Napora.

Źródło: Maria Osińska, mos