Abp Przybylski w swoim słowie społecznym podczas pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich powiedział, że „wiara nie jest fragmentem naszego prywatnego życia, ale jest całym naszym życiem”. Ona nie jest subiektywnym poglądem na świat, ale jest widzeniem z nieba, widzeniem, które ma wielki wpływ również na życie społeczne, moralne, polityczne, kościelne, na naszą historię i kulturę – mówił. Dodał, że „wiara nie jest dla nikogo zagrożeniem”, zaś chrześcijanie traktują ją integralnie i całościowo, a nie wybiórczo i okazjonalnie. Nie winni się jej wstydzić, lecz przeciwnie, winni wyzwolić się z lęku przed dawaniem świadectwa o Jezusie – zaznaczył.
„Widzieć człowieka, a nie tylko zysk, wydajność i karierę zawodową”
Metropolita katowicki zaznaczył, że „Śląska nie da się oddzielić od wiary, więcej, nie da się Śląska i Ślązaków, Polski, Polaków zrozumieć bez odniesienia do Boga”. Trudno sobie wyobrazić nowoczesny i przekształcający się Śląsk i Polskę bez Boga – powiedział. Jak zaznaczył, mimo, że na Śląsku przechodzimy kolejną falę przemian i transformacji nie wolno tracić tego, co od dziesięcioleci było cechą niemal każdego mężczyzny na Śląsku: pracowitości, rzetelności, solidarności i wielkiego oparcia się na Bogu.
Śląsk niczego nie musi zaczynać od zera, bo ma ludzi, którzy umieją pracować, uczyć się, organizować, brać odpowiedzialność za innych i budować. Górny Śląsk ma zasoby, które mogą być źródłem przyszłości i nowych branż: ma kompetencje techniczne, kulturę pracy, zdolności organizacyjne, dobre zaplecze akademickie, doświadczenie przemysłowe, odpowiedzialność wspólnotową i przywiązanie do konkretu. A przede wszystkim Śląsk i Polska wciąż mają chrześcijańską duszę i jeśli będą to chrześcijaństwo pielęgnować, pogłębiać i rozwijać, to nie muszą się bać innowacji, nowych technologii, automatyzacji czy nawet sztucznej inteligencji – mówił hierarcha. Dodał jednak, że „wszelkie przemiany powinny uwzględniać ciągłość”.
Nie wolno w procesie transformacji zapomnieć o ich sytuacji socjalnej i ekonomicznej – przekonywał metropolita katowicki. Kościół na Górnym Śląsku ma świadomość również tego, że nie może patrzeć na śląski świat pracy jedynie przez pryzmat kopalń i przemysłu ciężkiego. Naszą duchową troską chcemy więc objąć nowe, wyrastające branże zawodowe, ludzi nauki, edukacji i kultury, przedsiębiorców, biznesmenów, rzemieślników, budowlańców, ludzi sektora nowych technologii i innych. We wszystkich tych dziedzinach chcemy przede wszystkim widzieć człowieka, a nie tylko zysk, wydajność i karierę zawodową – zaznaczył abp Przybylski.
„Musimy się nauczyć odróżniać więzi miłości od węzłów nienawiści”
Metropolita katowicki zaznaczył, że „najważniejszym fundamentem życia wspólnego jest rodzina, a siła i szczęście rodziny zależą od godności każdego z jej członków”. Zachęcił do spojrzenia w siebie i wkroczenia na drogę nawrócenia. Wskazał na pierwszą encyklikę „Magnifica humanitas” Leona XIV, w której papież podpowiada, że w poszukiwaniu odpowiedzi na nasze problemy i współczesne wyzwania nie chodzi tylko o to, za kim lub za czym jesteśmy, ale o to, na czym budujemy i dokąd zmierzamy. Pątników pytał: „jak chcecie sprawować rolę głowy rodziny i na czym chcecie budować swoją męskość, swój autorytet ojców, mężów, mężczyzn (…); .na gonitwie za władzą, pieniędzmi, bogactwem, karierą, bez troski o Boga i o ludzi czy „odbudować świątynię”, aby świat, który współtworzymy, miał coś ze świata Bożego, abyśmy nadal tworzyli cywilizację miłości w naszych lokalnych społecznościach i rodzinach”.
Wskazał na silne i trwałe więzi jako te, które mogą zapewnić stabilność każdej budowy. Bez silnych więzi i bez osobistego scalenia nie tylko nic trwałego nie zbudujemy, ale wszystko będzie się nam rozpadać – przestrzegł. Nawiązał do Uroczystości Trójcy św. i katolickiej nauki społecznej Kościoła przypomniał, że człowiek stworzony na podobieństwo Boga jest zaproszony do budowania tej jedności w sobie, w rodzinie i każdej innej wspólnocie, łącznie z tą narodową.
Treść zewnętrzna
Pośród tysięcy problemów, z jakimi boryka się dzisiejszy świat, wydaje się, że największym jego problemem jest rozbijanie wszelkiego rodzaju więzi. W imię źle pojętej wolności, w imię kultu indywidualizmu i niezdrowej autonomii niszczy się dzisiaj wiele niezbędnych więzi, bez których stajemy się coraz bardziej zatomizowani, skłóceni, podzieleni i samotni – ocenił abp Przybylski. Musimy się nauczyć odróżniać więzi miłości od węzłów nienawiści, kłamstwa i zniewolenia – dodał. Wezwał też do odbudowy fundamentów życia społecznego, rodzinnego i osobistego, zaczynając od odbudowania prawdziwych więzi z Bogiem, z ludźmi i z samym sobą.
„Kościół nie chce nikogo zastępować ani wyręczać”
Abp Przybylski stwierdził, że to nieprawda, że Bóg i Kościół hamują postęp, zamykają na przemiany i nowoczesne reformy. Bóg, a w Jego imieniu Kościół stają się jedynie strażnikami tego, aby w tym zmieniającym się świecie nie zabrakło sprawiedliwości i miłości społecznej. Kościół nie chce nikogo zastępować ani wyręczać, zwłaszcza tam, gdzie chodzi o władzę i zarządzanie sprawami doczesnymi. Kościół chce być głosem sumienia i obrońcą, aby wszelkie przemiany i transformacje opierały się na absolutnym pierwszeństwie i dobru każdego człowieka, zwłaszcza tego najbiedniejszego i najsłabszego – tłumaczył.
Hierarcha zwrócił się z apelem do polityków i rządzących by troszczyli się o jedność i godne życie wszystkich: „nie dzielcie ludzi, ale łączcie i szanujcie ich wartości, wiarę i tradycję, ich pamięć i dziedzictwo historyczne”. Nie zapomnijcie o zasadzie pomocniczości, która przypomina, że wszelkie instancje wyższe i wyższe stanowiska mają pomagać i służyć ludziom, a nie wykorzystywać ich do pomnażania własnej władzy i wpływów – prosił. Innym niebezpieczeństwem szybkich przemian jest społeczna polaryzacja na coraz bogatszych i coraz biedniejszych. Na Śląsku już można to zobaczyć – przestrzegł.
„Brońcie prawdy o godności małżeństwa i rodziny”
Metropolita katowicki podkreślił, że „prawda o rodzinie nie jest dziś w modzie, a wręcz przeciwnie, jesteśmy świadkami światowej bitwy o rodzinę”. Wy, chrześcijańscy mężczyźni, jeśli chcecie się wykazać prawdziwą odwagą, to stańcie do obrony prawdy o małżeństwie i rodzinie. Choćbyście walczyli w obronie wszystkiego innego, jeśli przegracie rodzinę, to tak jakbyście przegrali całą wojnę – mówił abp Przybylski.
Waszą najważniejszą męską misją, męskim zadaniem i powołaniem jest obrona małżeństwa i rodziny! Ta powinność wynika nie tylko z wiary, ale z prawa naturalnego, z troski o dobro wspólne, dobro naszej ojczyzny, a także o Wasze dobro jako dziadków, ojców, mężów, narzeczonych czy braci. Brońcie prawdy o godności małżeństwa i rodziny w mediach, w rozmowach i świadectwie, w tworzeniu pięknego i szczęśliwego wizerunku rodziny, w prawodawstwie i obyczajach. Nade wszystko chrońcie Wasze żony, dzieci, wnuki, troszcząc się o nich nie tylko przez trud pracy, ale również przez bycie w domu, przez pielęgnowanie małżeńskiej miłości i relacji z dziećmi. Na wszystko może Wam zabraknąć czasu, ale nie na rodzinę – kontynuował abp Przybylski.
„Nie stójcie z boku”
Metropolita katowicki zwrócił uwagę, że obrona rodziny zaczyna się od obrony życia. W tej obronie bardzo ważny jest Wasz głos, a jeszcze ważniejsza jest Wasza odpowiedzialność za przekazywanie życia, za poszanowanie godności kobiet i za niezostawienie nigdy samych, matki i jej poczętego dziecka – zaapelował do mężczyzn. Życie nienarodzonych jest nie tylko w rękach kobiet i lekarzy, ale zależy również od Was, mężczyzn. Nie stójcie z boku w tej walce, nie umywajcie rąk jak Piłat, udający, że śmierć człowieka to nie jego sprawa – powiedział.
Nikt i nic nie zastąpi ojca w trosce o wychowanie dzieci. Więź między ojcem a dziećmi jest tak samo ważna jak ich więź z matką. Kochani ojcowie, włączcie się aktywnie w wychowanie dzieci, interesujcie się jeszcze bardziej ich życiem, szkołą i wiarą – dodał.
Na zakończenie słowa społecznego pod opiekę Pani Piekarskiej oddał śląski lud. „W 80. rocznicę aktu oddania Polski Twojemu Niepokalanemu Sercu i w 70. rocznicę Jasnogórskich Ślubów Narodu obiecuję Ci, Maryjo, że 8 grudnia tego roku ponownie oddamy Ci hołd w Twoim piekarskim wizerunku i osobiście złożę akt oddania całej Archidiecezji Górnośląskiej Twojemu Niepokalanemu Sercu”.
Źródło: KAI, pa/Stacja7