Warszawa: capstrzyk i apel pamięci w przeddzień Święta Wojska Polskiego

2025-08-15 9:38

– To jest gen naszego narodu, że gdy przychodzi do walki o wartości, o naszą wolność, suwerenność i niepodległość, to polski żołnierz jest zawsze tam, gdzie powinien – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas wieczornego capstrzyku na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Odczytany został apel pamięci, podczas którego przywoływano m.in. uczestników Bitwy Warszawskiej.

Capstrzyk

i

Autor: https://ordynariat.wp.mil.pl/ Archiwum prywatne

Pod Pomnikiem Poległych w 1920 r., w kwaterze żołnierzy wojny polsko-bolszewickiej zebrali się szef MON wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, generałowie Wojska Polskiego i instytucji związanych z resortem obrony narodowej oraz przedstawiciele służb mundurowych. Obecni byli także duchowni m.in. biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz i prawosławny Ordynariusz Wojskowy abp Jerzy Pańkowski. Uroczystość rozpoczęło odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego.  

–  Przychodzimy tu dziś, żeby zapalić znicze, żeby żołnierze Wojska Polskiego pamiętali o swoich przodkach. (....) Jesteście ich spadkobiercami. Macie pięknie żyć dla Ojczyzny. Choć jesteście zdecydowani dla niej oddać życie, to macie dla niej pięknie żyć – powiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jak podkreślił, zwycięstwo sprzed 105 lat pokazuje „polską silną i niezłomną duszę”. – Jesteśmy przy mogiłach tych, którzy dali nam szansę życia w wolnej Polsce, żeby Europa nie została zalana ideologią, która niosła pożogę, ale także niosła zniszczenie człowieczeństwa – powiedział.

Prezydent Karol Nawrocki rozpoczął swoje przemówienie od fragmentu z Księgi Mądrości. – „Zdało się oczom głupich, że pomarli. Zejście ich poczytano za nieszczęście, a odejście od nas – za unicestwienie. A oni trwają w pokoju”. – Trwają w pokoju i trwają w naszej narodowej pamięci – w pamięci wspólnoty narodowej – ze swoimi wartościami, którym służyli w roku 1920, ale także wielu z nich w roku 1918, bijąc się o wolną i niepodległą Polskę – przypomniał.

Prezydent podkreślił, że polscy żołnierze, gdy bili się z Sowietami, z bolszewikami w roku 1920, służyli konkretnym wartościom, wolnej, suwerennej, niepodległej Polsce. – Wielu z nich, zasadnicza większość, powtarzało regularnie: Bóg, Honor i Ojczyzna. Powiedzieli „nie” sowieckiemu barbarzyństwu i antycywilizacji – cywilizacji zniszczenia, okrucieństwa, barbarzyństwa i śmierci – powiedział. Sowieci zbudowali państwo, w którym miejsce Pana Boga miał zająć Marks, a miejsce Jezusa Chrystusa — Lenin. – Tak, to była cywilizacja śmierci i zniszczenia, z którą Wojsko Polskie i polski żołnierz wygrali w roku 1920 — w imieniu Polski i w imieniu całej Europy – podkreślił prezydent.

Podczas uroczystości odczytano apel poległych zakończony salwą honorową, na żołnierskich mogiłach zapłonęły znicze a pod pomnikiem złożono wieńce. Po zakończeniu uroczystości pod pomnikiem, prezydent zapalił znicz na grobie płk. Ignacego Matuszewskiego i mjr. Henryka Floyar-Rajchmana, oficerów, którzy we wrześniu 1939 r. doprowadzili do ewakuacji rezerw Banku Polskiego z kraju ogarniętego wojną. Prezydentowi towarzyszył szef BBN Sławomir Cenckiewicz.

Capstrzyk jest dorocznym elementem centralnych obchodów Święta Wojska Polskiego.

Źródło: ekai