Europejski Korpus Solidarności to jeden z programów realizowanych przez diecezjalną Caritas.
– Przyjmujemy wolontariuszy z różnych krajów. Byli u nas młodzi ludzie z Francji, Belgii i Syrii, są osoby z Ukrainy i Libanu
– mówi ks. Łukasz Bikun z Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej.
Ali Wehbe pochodzi z południowego Libanu, kraju położonego na Bliskim Wschodzie, który od lat zmaga się z konfliktami zbrojnymi, kryzysem gospodarczym i masowymi zniszczeniami. Jak opowiada, jeszcze dwa lata temu walki miały charakter lokalny, dziś obejmują coraz większe obszary.
– Wojna dotyka wszystkich. Drony są wszędzie, bombardowania zdarzają się każdego dnia
– relacjonuje Ali, a jego słowa tłumaczy ks. Bikun.
W czasie eskalacji konfliktu Ali pracował jako fotoreporter w południowym Libanie i Bejrucie. Stracił dom, część rodziny i przyjaciół.
– W jednej chwili giną tysiące ludzi. Są miliony osób bez dachu nad głową
– mówi. Mimo zagrożenia angażował się w pomoc humanitarną, zbierając żywność i podstawowe wyposażenie dla osób, które straciły wszystko.
Do Polski przyjechał, by nadal pomagać, ale też opowiadać swoją historię.
– Chcemy mówić o tym, co dzieje się w Libanie czy Syrii, bo o tym rzadko słyszy się w światowych mediach
– podkreśla. Jego obecność w diecezji to nie tylko wsparcie dla lokalnych działań Caritas, ale też żywa lekcja solidarności i wrażliwości na los innych.
Ali jest obecnie wolontariuszem w Bursie Caritas w Szczecinku, pomaga tam młodzieży w nauce języka angielskiego. Odwiedza także szkoły w Koszalinie i okolicy, opowiadając uczniom o trudach życia w Libanie i programach Caritas, jak Rodzina Rodzinie, Szkoła Szkole i mikroprzedsiębiorstwa, poprzez które można pomagać Libańczykom w ich kraju. Więcej o tych programach na stronie caritas.pl