W zawodach wzięli udział biegacze m.in. ze Szczecinka, Kołobrzegu, Darłowa oraz innych miejscowości powiatu koszalińskiego. Nie zabrakło również gości z dalszych zakątków Polski, w tym z Warszawy. – Cieszymy się, że przyjeżdżają do nas osoby spoza Koszalina. Tak powinna wyglądać prawdziwa integracja – podkreśliła Małgorzata Kaweńska-Ślęzak z Fundacja Zdążyć z Miłością.
Najmłodsi uczestnicy startowali na dystansach od 100 metrów, natomiast dorośli mogli zmierzyć się z trasami na 5 i 10 kilometrów. Program uzupełniły marsz nordic walking oraz bieg integracyjny dla osób z niepełnosprawnościami, w tym poruszających się na wózkach. Wydarzenie miało wyraźnie otwarty i inkluzywny charakter.
Szczególną rangę imprezie nadali zaproszeni goście. W Koszalinie pojawiły się siostry urszulanki z Gdańska i Łodzi, a także potomek patronki biegu – Jan Ledóchowski, który przyjechał z córką z Wiednia. – To dla nas ogromne wyróżnienie, że duch Urszuli Ledóchowskiej jest tu tak obecny –powiedział krewny świętej Urszuli.
Biegowi towarzyszył rodzinny piknik na terenie dawnego stadionu. Uczestnicy mogli skorzystać z badań profilaktycznych, porad onkologicznych oraz odwiedzić tzw. strefę niebieską poświęconą spektrum autyzmu. Nie zabrakło atrakcji dla dzieci, loterii fantowej i konkursów edukacyjnych.
Najważniejszy pozostaje jednak cel wydarzenia. Dochód z biegu zostanie przeznaczony na remont budynku przy ulicy Łużyckiej, gdzie powstaną mieszkania treningowe dla osób z niepełnosprawnościami. – Wciąż brakuje około 1,4 mln zł, dlatego każda złotówka ma znaczenie – podkreśliła prezes fundacji, dodając, że równolegle prowadzone są szkolenia przyszłych mieszkańców.
Listen to "II Bieg św. Urszuli Ledóchowskiej w Koszalinie- relacja" on Spreaker.