Pierwszy set właściwie nie miał historii – pilanki wygrały go pewnie 25:20. Drugi do stanu 10:20 wyglądał jeszcze lepiej. Wtedy coś się zacięło. Pilska ekipa zaczęła popełniać błędy, podczas gdy gospodynie rozwijały swoją grę. Z 10:20 szybko zrobiło się 19:22. Co prawda pilanki wyrwały zwycięstwo, jednak to co stało się w trzech kolejnych odsłonach było dużym rozczarowaniem nie tylko dla kibiców, ale także dla samych zawodniczek. Nawet jeżeli nawiązywały walkę i wychodziły na niewielkie prowadzenie, było to jedynie chwilowe. Trzy pozostałe sety padły łupem Solnej i w efekcie siatkarki Enea KS Piła wracają do domu z zaledwie jednym punktem.
Kolejne spotkanie to mecz domowy. W najbliższą sobotę (17 stycznia) hitowy mecz 15. kolejki – do Piły przyjedzie wicelider tabeli, KSG Warszawa.