Po 157 latach posługi siostry elżbietanki zamykają dom w Tucznie. Zgromadzenie to przetrwało trudny czas dwóch wojen światowych, komunizmu w Polsce. Towarzyszyły chorym i ubogim, uczyły katechezy. Niestety, w związku z brakiem powołań, opuszczają Tuczno. Za ich posługę w niedzielę dziękowali im parafianie oraz biskup Krzysztof Zadarko, administrator diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Listen to "Pożegnanie sióstr elżbietanek w Tucznie" on Spreaker."Decyzja została podjęta ze względów personalnych. Brakuje nam nowych sióstr. Już od wielu lat do zgromadzenia wstępuje coraz mniej młodych dziewcząt. Nie ma więc zastępowalności" – przyznaje s. Katarzyna Pawlak, przełożona Prowincji Toruńskiej Zgromadzenia Sióstr Elżbietanek, do której należała placówka w Tucznie.
"Przyszedł czas powiedzenia dziękujemy i do widzenia. To zawsze jest coś niezwykle bolesnego i trudnego. Ale we wspólnocie chrześcijańskiej nie możemy zapominać, że to Pan nasz Jezus Chrystus jest naszym przeznaczeniem i celem. On jest naszą nadzieją i naszą pociechą. Kiedyś przysłał tutaj siostry. Dziś dziękujemy Bogu za te lata posługi sióstr w Tucznie"- mówił bp Krzysztof Zadarko.
W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej siostry elżbietanki mają jeszcze jedną placówkę. W Wałczu mieści się dom dla starszych sióstr z całej Polski.
W Tucznie z mikrofonem był ks. Wojciech Parfianowicz, a relację przygotowała Alicja Górska.