Rolnicy podkreślają, że ich problemy narastały od lat, a obecny kryzys to efekt zderzenia kilku zjawisk: załamanego eksportu, spadku cen skupu i rosnącej konkurencji z importu, zwłaszcza z państw Mercosuru. Niezadowolenie budzą także decyzje rządu oraz polityka unijna, która – zdaniem protestujących – obciąża ich coraz większymi kosztami przy jednoczesnym dopuszczaniu tańszych produktów z zagranicy.
Demonstranci domagają się realnego wsparcia, obniżenia kosztów produkcji, skutecznej polityki eksportowej oraz ułatwienia wejścia polskiej żywności do dużych sieci handlowych. Zapowiadany przez resort „regał polski” traktują jako krok, ale niewystarczający.
-Jesteśmy po żniwach i jesteśmy zdruzgotani. Nic nie zostało w kieszeni. Albo rząd i Unia zaczną działać po stronie rolnika, albo będziemy musieli się zwijać. My nie mamy jak konkurować z Mercosurem, tam produkuje się za grosze
– mówi Patryk Turowski, jeden z protestujących.
Rolnicy zapowiadają, że jeśli sytuacja się nie zmieni, wrócą na ulice Koszalina za dwa tygodnie.
Listen to "Protest rolników w Koszalinie" on Spreaker.