SIATKÓWKA: Kaliszanki wygrały, ale to nie był łatwy mecz

2026-01-08 9:46

Trzy punkty pojechały do Kalisza, ale siatkarki Enea KS Piła nie oddały ich łatwo. Mecz obfitował w długie akcje i nagłe zwroty sytuacji.

Trzy punkty pojechały do Kalisza

i

Autor: Enea KS Piła/ Materiały prasowe

Mimo, że mecz z MKS Kalisz wypadł w środę, kibice w hali przy Żeromskiego w Pile nie zawiedli. Było głośno, interesująco i emocjonująco. I to od pierwszego seta, w którym siatkarki Enea KS Piła pokazały to, co niektórzy uznają za ich znak rozpoznawczy: cierpliwą pogoń za punktami straconymi na początku seta. Kaliszanki prowadziły już 18:11, by zakończyć z zaledwie trzema punktami przewagi. Ten długi rozbieg miał swój ciąg dalszy w drugiej odsłonie, w której Pilanki od początku objęły prowadzenie i systematycznie powiększały przewagę do samego końca.

Niesamowite emocje przyniósł trzeci set, w którym od początku prowadziły przyjezdne (nawet 15:10 i 18:13). Gospodynie cierpliwie pracowały nad swoją grą, co pozwoliło im zremisować na 20:20, i doprowadzić do pierwszej piłki setowej (24:23). Niestety, trzeci set ostatecznie padł łupem Kaliszanek, które po zwycięstwie także w czwartej części meczu zgarnęły trzy punkty.

Mimo przegranej, mecz stał na wysokim poziomie, co przyznają nie tylko kibice w swoich komentarzach. – Piła postawiła wysoko poprzeczkę, grając dobrze w obronie, w bloku, atakując bardzo żywiołowo i agresywnie ze wszystkich stref – mówił po spotkaniu trener Netland MKS Kalisz, Sebastian Devash. – Derby Wielkopolski rządzą się swoimi prawami, więc emocji nie zabrakło. Oczywiście, cieszymy się z trzech punktów, które w tym spotkaniu są najważniejsze, ale trzeba oddać dużo szacunku przeciwnikowi za to jak zagrał.

Agnieszka Czerwińska, środkowa Enea KS Piła, zwraca uwagę na liczbę długich akcji w trakcie całego spotkania. – Naprawdę momentami ciężko oddychałyśmy, ale widziałyśmy też, że dziewczyny z Kalisza też ciężko oddychają. Jak na cztery sety to było bardzo długie spotkanie, bo o tej porze potrafiłyśmy kończyć tie-breaki. Myślę, że to było całkiem dobre widowisko.

Wśród siatkarek Enea KS Piła najlepiej punktowały Julia Papszun (17) i Alina Bartkowska-Kluza (16). 12 punktów do stanu posiadania pilskiej ekipy dopisała Oliwia Urban, a 10 – Agnieszka Czerwińska.

Przed siatkarkami Enea KS Piła wyjazd do Wieliczki. W sobotę w sąsiednim Gdowie rozegrają mecz z WTS Solna Wieliczka. – W czwartek czekają nas dwa treningi, w piątek rano jeszcze jeden – mówi trener pilskiego zespołu, Damian Zemło. – Jedziemy w pełni skoncentrowani. Trzy punkty tam ważą tyle samo, co w meczu z Kaliszem, bo dzięki takim trzem punktom doszliśmy w pierwszej rundzie do trzeciego miejsca w tabeli. Jesteśmy skupieni, postaramy się przede wszystkim szybko zresetować i też poprawić pewne rzeczy w naszej grze, zagrać w Wieliczce jak najlepszy mecz, żeby przywieźć do Piły trzy punkty.

Sobotnie spotkanie z Solną będzie transmitowane w internecie, a link do transmisji zostanie udostępniony w mediach społecznościowych Enea KS Piła.