Prawie 60 wolontariuszy wzięło udział w kolejnej edycji akcji „Paczka na Kresy”. Tym razem do Wilna pojechały harcerki z 2 Drużyny Sławskiej wraz z wolontariuszami ze szkoły w Sławsku oraz z ekipą wolontariuszy Szkolnego Koła Caritas z Robunia k. Karlina.
Zaangażowali się w pakowanie żywności i słodyczy dla osób, mających polskie korzenie i nadal mieszkających na Wileńszczyźnie. Następnie sami je wręczali potrzebującym. W paczkach była żywność, zabawki pluszowe, ręcznie wykonane kartki z życzeniami od uczniów z Polski.
- Jeśli chodzi o pobyt w okolicach Wilna, to widoczny jest duży kontrast ekonomiczny. Ludzie, żyjący w ubogich chatach, sąsiadują z bardzo zamożnymi. U nas aż takich dysproporcji nie ma. Zatem, gdyby ktoś się zastanawiał, czy jest sens zawozić paczki na Wileńszczyznę, odpowiadam, że tak, bo jest tam nadal mnóstwo ludzi, którzy tej pomocy potrzebują. Ważny jest też gest solidarności Polski z tymi, którzy tam pozostali, naszymi rodakami - mówi o. Rafał Dudek, duszpasterz Skautów Europy w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, benedyktyn ze Starego Krakowa. - Uważam, że zabieranie młodzieży na tę akcję ma sens, żeby mogli zobaczyć, że są światy, gdzie inni nie mają wszystkiego, tak jak oni. Żeby spotkali się z ludzką biedą i docenili to, co mają, ale też nauczyli się dzielić z innymi - dodaje zakonnik.
i
Przy okazji akcji młodzież miała możliwość zwiedzenia stolicy Litwy. Odwiedzili m.in. Cmentarz na Rossie, będący jedną z najstarszych i najważniejszych polskich nekropolii poza granicami kraju. Szczególne znaczenie ma znajdujące się tam mauzoleum „Matka i Serce Syna”, gdzie spoczywa Maria Piłsudska – matka marszałka Józefa Piłsudskiego – oraz serce marszałka.
Na terenie cmentarza znajduje się także kaplica poświęcona Powstańcom Styczniowym, upamiętniająca uczestników zrywu niepodległościowego z lat 1863–1864.
W niedzielę w ramach akcji „Paczka na Kresy” Skauci Europy oraz wolontariusze Caritas razem z żołnierzami NATO złożyli kwiaty i zapalili znicze, jako wyraz szacunku dla historii i bohaterów walczących o wolność.
i
- Byłem pierwszy raz w Wilnie. Dla mnie uderzające było to, jak bardzo miasto nasycone jest historią Polski, pełne pamiątek o wielkich Polakach i że ta tradycja jest tam bardzo żywa. Język polski obecny był na każdym kroku. Miałem wrażenie, że nie wyjechałem z Polski. Z drugiej strony zauważalne są europejskie aspiracje Litwy, a od strony religijnej laicyzacja, chociaż w Niedzielę Palmową widać było pełne kościoły ludzi i na mieście spotykaliśmy mnóstwo osób z palmami wielkanocnymi- opowiada o. Rafał Dudek.
i
- Wilno jest piękne. Sanktuaria Matki Bożej Ostrobramskiej czy Miłosierdzia Bożego są dostępne „na wyciągnięcie ręki” i widać, że otoczone są czcią wiernych. Maryja w Ostrej Bramie jest dla Wilna takim medalikiem na szyi, który zawsze jest blisko. Nie trzeba wyczynów, żeby się do niej dostać. Podobnie jest z usytuowaniem Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. W każdej chwili można, spacerując po starówce, zajść do sanktuarium i się pomodlić - dopowiada o. Rafał Dudek.
Akcja „Paczka na Kresy” realizowana jest dzięki wsparciu Instytutu Dziedzictwa Rzeczpospolitej Trojga Narodów.