3-miesięczny Krzyś oczekuje na oddziale neonatologicznym słupskiego szpitala, bo brakuje miejsc w pieczy zastępczej. Dziecko, decyzją sądu rodzinnego, zostało odebrane mamie, tuż po porodzie. Takich przypadków w skali roku jest od kilku do kilkunastu w słupskim szpitalu. Tym razem czas oczekiwania dziecka na nową rodzinę bardzo się przedłużył. Zazwyczaj trwa to około 2-3 tygodni.
Personel medyczny słupskiego szpitala opiekuje się dzieckiem, ale sytuacja Krzysia pokazuje jak bardzo brakuje rodzin zastępczych, nie tylko w regionie, ale w całej Polsce.
"Każdego roku od kilkoro do kilkanaścioro dzieci przechodzi tę samą ścieżkę, którą przechodzi Krzyś. Taka sytuacja dotyczy każdego oddziału neonatologicznego w kraju. W perspektywie całego kraju jest to problem, z którym przyjdzie nam się mierzyć coraz częściej, bo o ponad 100 procent wzrosła ilość dzieci, które są odbierane rodzicom, ze względu na złe warunki socjalne, materialne, czy też z powodu zaniedbania tych dzieci"- wyjaśnia dr Magdalena Kukulska, koordynator Oddziału Neonatologicznego w słupskim szpitalu.
W całym kraju na rodzinę zastępczą oczekuje 2000 maluchów.
Listen to "Magdalena Kukulska, koordynator Oddziału Neonatologicznego w słupskim szpitalu" on Spreaker.