Jak podkreśla Mateusz Kaczmarek, koordynator Caritas na ziemi wałeckiej wydarzenie z roku na rok przyciąga coraz więcej osób, ale jego sens pozostaje niezmienny. – Najważniejsze jest to, żeby stworzyć przestrzeń dla ludzi samotnych, ubogich i bezdomnych, by mogli poczuć radość wspólnego spotkania – zaznacza. Organizacja śniadania nie byłaby możliwa bez wsparcia lokalnych przedsiębiorców oraz pracy kilkudziesięciu wolontariuszy.
Uczestnicy spotkania podkreślali, że najważniejsze jest dla nich nie tyle jedzenie, co możliwość rozmowy i bycia z innymi. – Siedzę sama w domu, więc takie spotkanie bardzo dużo dla mnie znaczy. Można porozmawiać, pośmiać się, poczuć, że nie jest się samemu – mówiła jedna z uczestniczek. Inna dodawała: – To zmienia cały dzień. Nawet jeśli tylko na chwilę, to człowiek czuje się lepiej.
Do wspólnotowego wymiaru wydarzenia odniósł się także biskup Krzysztof Zadarko. – Tu nie chodzi tylko o wspólny posiłek, chociaż to też jest znak solidarności i przypomnienie, że nie zapominamy o sobie nawzajem. Ale o wiele ważniejsze jest to, że ludzie wychodzą ze swojej samotności i na takim spotkaniu odnajdują nadzieję w byciu razem, a to znak chrześcijańskiej wiary i miłości, która w okresie Wielkanocy najmocniej się ujawnia właśnie w formie taki zwyczajów, a one są owocem takiego bardzo głębokiego spojrzenia na sens Zmartwychwstania - podkreślił biskup.
Przed Caritas kolejne świąteczne inicjatywy. Spotkanie w Białogardzie odbędzie się w środę o godz. 17.00 w Hali Sportowej przy ul. Kard. Wyszyńskiego 14, natomiast w Wielki Czwartek również o 17.00 do stołu zasiądą mieszkańcy Słupska.
Listen to "Spotkanie Wielkanocne w Wałczu" on Spreaker.