Z zawodu jest prawniczką. Do zakonu wstąpiła w wieku 30 lat. "Po dziewięciu latach formacji, zderzeniu się z różnymi oczekiwaniami, co do tego życia, nadal chce Bogu mówić TAK"

2026-06-08 14:08

To bardzo rzadkie wydarzenie w parafii. Śluby wieczyste najczęściej odbywają się w domach zakonnych. W Parsęcku w sobotę odbyła się taka uroczystość.

s. Marta Cherbetko podczas Mszy św., kiedy odbyły się jej śluby wieczyste w rodzinnej parafii w Parsęcku

i

Autor: Alicja Górska s. Marta Cherbetko podczas Mszy św., kiedy odbyły się jej śluby wieczyste w rodzinnej parafii w Parsęcku

Z zawodu jest prawniczką. Przez dekadę pracowała w księgowości i administracji, ale w tym czasie odkryła powołanie do życia zakonnego. S. Marta Cherbetko w sobotę złożyła śluby wieczyste w swojej rodzinnej parafii w Parsęcku k. Szczecinka. To dla tej wspólnoty wielkie wydarzenie, bo rzadko śluby zakonne odbywają się w parafiach, a w tej to w ogóle pierwsze żeńskie powołanie.

- Ukończyłam studia prawnicze. Poszłam do zakonu w wieku 30 lat. Miałam za sobą dziesięcioletni okres pracy zawodowej. Mogę powiedzieć, że to takie późne powołanie, ale myślę, że odkrywane w racjonalny sposób i ufam, że to mi pomoże na dalszej drodze, żeby trwać w decyzji, którą podjęłam. Jestem tego zdania, że jeżeli osoba nie ma powołania, to nie wytrzyma w zakonie. Kto dałby się zamknąć w 10-15 kobiet z różnymi charakterami i żeby po chwili to nie wybuchło. A to funkcjonuje przez ileś wieków. Dla mnie to dowód na to, że jest to dzieło Boże - przekonuje s. Marta Cherbetko, betanka, pochodząca z Parsęcka.  

Śluby wieczyste s. Marty Cherbetko w parafii w Parsęcku

i

Autor: Alicja Górska Śluby wieczyste s. Marty Cherbetko w parafii w Parsęcku

- Głos powołania nie jest czymś, czym można się chwalić w świecie. Świat w tym nie pomoże, nie oklaskuje takich decyzji. Im więcej ciszy, spotkania z Chrystusem; im więcej ludzi, którzy towarzyszą w tym czasie, tym większa szansa, żeby usłyszeć głos powołania w sercu. Dla naszej wspólnoty śluby wieczyste to wielka radość. U nas w zgromadzeniu to dziewięć lat formacji i doświadczeń, które doprowadzają do tego, że nadal mówimy Bogu TAK. Pomimo tego, że już zderzyłyśmy się z rzeczywistością; iluzje, marzenia i oczekiwania często złudne już opadły, a nadal  w sercu pojawia się pragnienie, żeby Chrystusowi służyć - wyjaśnia s. Daria Tyborska, betanka. 

Eucharystii przewodniczył proboszcz parafii w Parsęcku ks. Piotr Domaros

i

Autor: Alicja Górska Eucharystii przewodniczył proboszcz parafii w Parsęcku ks. Piotr Domaros

- Powołanie rodzi się, paradoksalnie, nie na uboczu, ale w samym centrum spotkania z Panem Bogiem. Dla Pana Boga nie ma znaczenia, czy to jest blisko, czy daleko. Pan Bóg upodobał sobie w tym, co jest małe, zatem te ciche i pokorne serca, które wsłuchują się w głos Pana Boga, mogą Go usłyszeć - tłumaczy ks. Piotr Domaros, proboszcz parafii w Parsęcku, małej parafii k. Szczecinka. 

Podczas ślubów wieczystych (profesja zakonna), podobnie jak w czasie święceń prezbiteratu, siostra leży krzyżem, a wierni modlą się w tym czasie Litanią do Wszystkich Świętych. W ramach obrzędu złożenia ślubów wieczystych siostra zakonna otrzymuje poświęconą obrączkę, jako symbol zaślubin i przynależności do Chrystusa. Wcześniej siostra składa śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.

Listen to "Śluby wieczyste betanki w Parsęcku" on Spreaker.

Więcej zdjęć z uroczystości do obejrzenia na naszym profilu FB Radio Plus Koszalin.