Podczas Mszy św. zebranych powitał kustosz Sanktuarium św. Jana Pawła II ks. Tomasz Szopa, podkreślając, że Wielki Post jest czasem nawrócenia, powrotu do Boga i odkrywania sensu życia. Zwrócił uwagę na rosnącą z roku na rok liczbę młodych uczestników, wyrażając radość z ich obecności oraz wdzięczność wobec duszpasterzy, katechetów i opiekunów. Podziękował także za organizację spotkania ks. Piotrowi Kossakowskiemu oraz wskazał na obecność bp. Roberta Chrząszcza, który przewodniczył Eucharystii i modlił się w intencjach młodzieży.
Bp Robert Chrząszcz, rozpoczynając liturgię, zachęcił uczestników do świadomego przeżycia Eucharystii jako spotkania z Jezusem obecnym w Słowie i sakramencie. Podkreślił, że jest to moment powierzenia Bogu doświadczeń dnia, refleksji i osobistych intencji.
W homilii biskup przypomniał, że 19 marca Kościół stawia św. Józefa w centrum, zachęcając by się od niego uczyć. – Dzisiaj chciałbym, abyśmy niejako pozwolili świętemu Józefowi udzielić nam kilku lekcji, takich rad, które mogą się bardzo praktycznie przydać w życiu każdego z nas – mówił krakowski biskup pomocniczy.
Nawiązując do Ewangelii zauważył, że Józef był człowiekiem sprawiedliwym. – Sprawiedliwy to znaczy taki, który chce postępować według woli Boga. Nie według emocji, nie według opinii innych ludzi, nie według plotek, ale według Boga. I to jest pierwsza lekcja dla was – wskazał biskup i podkreślił, że w chwilach trudności, zwątpienia, nie należy działać pod wpływem emocji, ale jak św. Józef zatrzymać się, rozważyć, dać sobie czas. – Św. Józef uczy, że ważne decyzje potrzebują czasu i dojrzewają w ciszy. W nocy, w modlitwie, w rozmowie z Bogiem, sam na sam – zaznaczył.
Przypomniał także, że anioł powiedział do Józefa „nie bój się”. – Bóg nie mówi „Nie będziesz się bał”. On mówi, „Nie bój się”, czyli lęk będzie, ale nie pozwól, żeby On decydował za ciebie – skomentował. – Druga lekcja św. Józefa to, że odwaga nie jest brakiem lęku, ale zaufaniem mimo lęku – dodał i podkreślił, że św. Józef był człowiekiem czynu. – Świat potrzebuje ludzi czynu, a takimi bardzo często są ludzie młodzi. Świat nie potrzebuje ludzi, którzy komentują, oceniają, krytykują, ale takich, którzy wstają i biorą odpowiedzialność za swoje życie, za relacje, za słowa, za decyzje – mówił.
Przypomniał, że św. Józef wychowywał samego Boga: uczył Go jak chodzić, pracować, jak być mężczyzną. Stwierdził, że to trzecia lekcja św. Józefa: świętość rodzi się w codzienności. Św. Józef nie czynił cudów, nie głosił kazań, tylko każdego dnia wstawał i pracował. – Kochani, świętość to nie fajerwerki. To wierność w tych najmniejszych rzeczach. I tak się buduje świętość człowieka. Józef był też człowiekiem cienia, zawsze trochę z boku – zauważył bp Robert Chrząszcz i nazwał św. Józefa „człowiekiem cienia”.
W tym kontekście krakowski biskup pomocniczy wskazał na kolejną „lekcję św. Józefa”: można być wielkim bez rozgłosu. – Nie musisz udawać kogoś innego. Nie musisz grać roli. Możesz być sobą, wiernym, uczciwym i odpowiedzialnym – mówił.
Przypomniał, że św. Józef był człowiekiem słuchającym Boga. – Bardzo was proszę, dbajcie o swoje sumienie. Pan Bóg w tym sumieniu ciągle do nas mówi, ale można Go zagłuszyć – zauważył, nazywając taką sytuację „katastrofą. – Kochani, jeśli chcecie budować dobre życie, pielęgnujcie w sobie ciszę. Znajdźcie czas bez telefonu, bez muzyki, bez hałasu. Tylko wy i Bóg. Tylko wy i wasze sumienie. Bo jeśli nie będzie ciszy, nie usłyszycie, co naprawdę jest ważne – dodał.
– Święty Józef to nie postać z odległej historii. To patron ludzi młodych, którzy uczą się podejmować decyzje. Patron tych, którzy boją się o przyszłość. Patron tych, którzy czują odpowiedzialność. Patron tych, którzy chcą być dojrzani – podkreślił biskup i zachęcił do przeczytania Ewangelii o Oblubieńcu Maryi i pomodlenia się własnymi słowami. – Otwierajmy nasze serca na to Boże działanie w nas, tak jak to zrobił święty Józef. W świecie pełnym ucieczek, rezygnacji, bądźcie ludźmi, którzy są odpowiedzialni. Nie bójcie się marzyć o wielkości. I pamiętajcie, prawdziwa wielkość zaczyna się od jednego, prostego, „tak” powiedzianego Bogu. Tak jak u świętego Józefa – zauważył na zakończenie.
Przed błogosławieństwem archidiecezjalny duszpasterz młodzieży nawiązał do słów Jezusa o tych, którzy słuchają słowa Bożego i je zachowują. – Ci, którzy słuchają słowa Bożego i je zachowują, są Matką i braćmi Jezusa. To znaczy, że żyją Jego Słowem – podkreślił.
Odwołując się do postawy Maryi i św. Józefa, wskazał na potrzebę osobistej odpowiedzi wiary. – Jesteśmy tutaj po to, żeby powiedzieć: my też chcemy mieć Boga pod sercem i rodzić Go w naszym życiu – zaznaczył.
Zwrócił uwagę na świadectwo młodych, którzy przystąpili do sakramentów. – Wielu z was poszło do spowiedzi i przyjęło Komunię Świętą, bo chcecie mieć Boga w sercu – powiedział.
– Niech to błogosławieństwo będzie dla Ciebie. Abyś zawsze naśladował Maryję, Józefa w tym mówieniu Panu Bogu „tak”. W zgadzaniu się na Jego wolę. W odkrywaniu tej woli – powiedział biskup i udzielił zebranym błogosławieństwa.