27 lipca wieczorem bp Robert Chrząszcz przewodniczył Mszy św. w rzymskim kościele św. Stanisława BM, sprawowanej dla młodzieży z Archidiecezji Krakowskiej, która przyjechała do Wiecznego Miasta na Jubileusz Młodych.
– To wielka radość widzieć was tutaj w sercu Kościoła, w Wiecznym Mieście, w Rzymie, w miejscu, gdzie krew Apostołów stała się nasieniem naszej wiary – podkreślił na początku homilii bp Chrząszcz, który towarzyszy młodym z naszej archidiecezji, podczas pielgrzymki jubileuszowej. Zwracając się do nich tuż przed rozpoczęciem tygodniowego spotkania, przypomniał, co jest istotą udziału w tym wydarzeniu. – Wszyscy mamy jeden cel: spotkać się z drugim człowiekiem, zbudować wspólnotę, odnowić nasze serca, usłyszeć coś więcej, zrozumieć głębiej, uwierzyć mocniej. Tu jest ku temu okazja – mówił. Zauważył również, że Rzym, to przede wszystkim miejsce, w którym m.in. święci apostołowie Piotr i Paweł „powiedzieli Panu Bogu «tak», aż do końca”.
Bp Robert Chrząszcz poprosił młodych pielgrzymów, by szczególną uwagę poświęcili w tym czasie modlitwie, od której „wszystko się zaczyna”. Nawiązał przy tym do odczytanego wcześniej fragmentu Ewangelii, w którym uczniowie proszą Jezusa, by nauczył ich modlitwy. – Wśród wszystkich pytań, jakie macie w życiu: o przyszłość, o miłość, o sens, powołanie, gdzieś głęboko tli się właśnie to: «Panie, naucz mnie takiej modlitwy, która nie jest trudna, która nie jest formalnością, ale rozmową, obecnością» – powiedział biskup, nawiązując do doświadczeń młodych ludzi, którym wydaje się, że modlą się „na marne”. Namawiał ich także do wytrwałości i wiary w to, że Duch Święty, który towarzyszy im w modlitwie nie jest „Pocieszycielem na chwilę”, a Pan Bóg nie jest „urzędnikiem”, rozpatrującym ich prośby, ale kochającym Ojcem, który chce, by dzieci do Niego mówiły. – Chce, by były blisko, chce, by były szczęśliwe, ale prawdziwie, a nie chwilowo – podkreślił biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej. Zachęcał zgromadzoną młodzież także do tego, by modlitwę zaczynali od ciszy, w której mogą usłyszeć głos Pana Boga oraz by nie zniechęcali się, nawet jeśli mają poczucie, że nie potrafią się modlić, tylko po prostu starali się szczerze zwracać do Pana Boga.
– Kochani młodzi, niech ten jubileusz i ten czas, który nas czeka tu w Rzymie, będzie gorący za sprawą naszej relacji z Bogiem, niech nie będzie tylko pamiątką, ale początkiem – życzył na koniec młodym pielgrzymom bp Chrząszcz. Zachęcił też, aby w Rzymie starali się „oddychać modlitwą” i miejscami, które niosą w sobie historię wielu świętych i ich także mogą prowadzić do prawdziwej przyjaźni z Bogiem.