Kalita twierdzi, że prześledził wydatki tej instytucji i pozostawiają one wiele do życzenia. Na początek zarzuca dyrektorowi teatru, Bartoszowi Szydłowskiemu, opłacenie studiów żony z kasy instytucji. - Począwszy od tego nieszczęsnego doktoratu, wykorzystywania samochodu służbowego tylko i wyłącznie do własnych celów, wynajmowanie mieszkania dla państwa Szydłowskich po kupowanie sprzętu, który nie jest wykorzystywany przez teatr - wymienia Kalita. Dyrektor Szydłowski odpiera atak. Argumentuje, że opłacenie mieszkania jest dopuszczalne dla kogoś, kto jest zameldowany ponad 60 kilometrów od miejsca pracy. Według niego prawo przewiduje też inwestowanie w wykształcenie pracowników. - Wniosek nasuwa się jeden - przyznaje Bartosz Szydłowski. - Próbuje się dyskredytować najczęściej pewien rodzaj działania, a nie samemu generować coś, co jest pozytywne i aktywne. ja to oceniam w geście ruchu politycznego, ale równocześnie oczywiście z pokorą jestem w stanie poddać się tym weryfikacjom - dodaje. Kalita oczekuje od prezydenta Krakowa zawieszenia dyrektora Szydłowskiego i przeprowadzenia w teatrze kontroli finansowej. Ostrzega, że jeśli tak się nie stanie, to sprawa trafi do prokuratury.
Kłopoty Teatru Łaźnia Nowa. Publiczne pieniądze wydawane na prywatne cele?
2017-05-16
19:06
Wydawanie publicznych pieniędzy na prywatne potrzeby. To zarzut radnego PiS Adama Kality wobec dyrektora Teatru Łaźnia Nowa.
i
Posłuchaj materiału Ewy Sas