Msza św. w 80. rocznicę śmierci św. Teresy Benedykty od Krzyża

2022-08-10 9:37

– Wspominając Edytę i Annę oraz sześć milionów innych ofiar, opłakujemy je, żałujemy, „Abyśmy nie zapomnieli…”. Za ich wstawiennictwem módlmy się o pokój w Ukrainie i na całym świecie. „Nigdy więcej jedni przeciw drugim, już nigdy! … nigdy więcej wojny!” – mówił kard. Michael Czerny SJ podczas Mszy św. w 80. rocznicę śmierci św. Edyty Stein, Teresy Benedykty od Krzyża.

Kard. Czerny Oświęcim
Autor: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/ Materiały prasowe Kard. Czerny Oświęcim

W dniu 80. rocznicy narodzin dla nieba św. Teresy Benedykty od Krzyża, w klasztorze Sióstr Karmelitanek w Oświęcimiu została odprawiona uroczysta Eucharystia. Przewodniczył jej kard. Michael Czerny SJ, prefekt watykańskiej dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, a koncelebrowali m.in.: abp Marek Jędraszewski, bp Bertram Meier, bp Jan Kopiec oraz bp Maciej Małyga.

Jak mówił hierarcha, w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, jako świeżo upieczony absolwent Uniwersytetu w Chicago, zetknął się z fenomenologią Edmunda Husserla, która go zafascynowała. - Edmund Husserl, podobnie jak ja, urodził się na Morawach i miał żydowskie korzenie. Za jego pośrednictwem trafiłem na Edytę Stein (1891-1942). Jako studentka Husserla napisała pracę na temat empatii, którą nazywała „wczuciem”, a już jako jego asystentka starała się budować most pomiędzy jego filozofią a swoim katolicyzmem, który przyjęła w 1921 r., w wieku lat trzydziestu - mówił kard. Czerny.

Purpurat wspominał tez o związkach z Edytą Stein z którą  łączą go  żydowskie pochodzenie, wiara katolicka, poświęcenie się życiu religijnemu i kilka zbieżnych punktów z losami jego babci ze strony matki, Anny Hayek, z domu Löw (1893-1945). Jak dodał, obie były w podobnym wieku i ich życie zakończyło się w podobnych okolicznościach.  - Mając takie korzenie, czuję się ogromnie zaszczycony i głęboko wzruszony, że mogę uczestniczyć w obchodach osiemdziesiątej rocznicy śmierci i narodzin dla nieba Edyty Stein. Przypada ona w szczególnym czasie, w którym pamięć staje się tym bardziej ważna i konieczna. Mam tu na myśli wojnę w Ukrainie i wiele innych okrutnych wojen, które toczą się w różnych częściach świata. Cierpienie, które jest dziś udziałem narodu ukraińskiego i rosyjskiego, rosnąca liczba uchodźców i ofiar, każe nam pamiętać o Holokauście. Pamięć ta musi pomóc nam poważnie zastanowić się nad kierunkiem, w którym zmierza ludzkość odkąd, blisko osiemdziesiąt lat temu, zakończyła się II wojna światowa- podkreślał kar. Czerny.

Zdaniem hierarchy Edyta Stein jest przykładem, jak życie wypełnione miłością może być powolną drogą do otwarcia się, przejścia przemiany w człowieka, który jest dziełem Syna Bożego. - Blask prawdy, który jaśnieje w głębi ludzkiego ducha” (VS 2) – to piękne wyrażenie użyte w encyklice Veritatis Splendor można odnieść do pielgrzymki, którą Edyta Stein odbyła jako kobieta, filozof, pedagog, myślicielka, Święta. Zaprawdę, Edyta Stein przez całe życie poszukiwała prawdy i nawet w czasach, gdy uważała się za ateistkę i wydawała obojętna na kwestie wiary, jej wrażliwe, oparte na silnych zasadach moralnych sumienie, jej intelektualna uczciwość, kazały jej odrzucić relatywizm i subiektywizm - mówił.

Nawiązując do przypowieści Jezusa na Górze Oliwnej zachęcającej do czuwania kard. Czerny podkreślał, że Edyta Stein jak roztropna Panna była przygotowana na spotkanie Oblubieńca.  - 9 sierpnia 1942 roku  Siostra Teresa Benedykta od Krzyża weszła do komory gazowej, gdzie odnalazła śmierć. Przekroczyła próg i stanęła twarzą w twarz z Oblubieńcem, dopełniając tym samym ślubów złożonych przed ukrzyżowanym Chrystusem. I była przygotowana na to spotkanie, gdyż jako roztropna panna, zachowała na później oliwę miłości do Boga- dodał purpurat.