Na początku proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Stróżach, ks. Bogdan Więcek powitał metropolitę krakowskiego. – Dzisiejsza obecność Księdza Kardynała jest dla nas znakiem jedności Kościoła praz pasterskiej troski o tych, którzy cierpią i tych, którzy cierpiącym służą – powiedział.
Kard. Grzegorza Rysia przywitali także parafianie. Przedstawicielka podkreśliła, że liturgia jest dziękczynieniem za troskę i służbę tych, którzy tworzą dzieło hospicjum i realizują ewangeliczne wezwanie do miłości bliźniego.
W homilii, nawiązując do odczytanej Ewangelii, kardynał wskazał, że Jezus uczy człowieka właściwej modlitwy. Zaznaczył, że nie polega ona na wypowiadaniu wielu słów, lecz przede wszystkim na słuchaniu Boga. – Na modlitwie mniej liczy się to, co człowiek mówi do Boga, od tego, co Bóg mówi do człowieka – podkreślił metropolita krakowski i odniósł tę zasadę do relacji międzyludzkich. – Relacje między nami by się zupełnie inaczej układały, gdybyśmy potrafili się właśnie dwa razy bardziej słuchać, niż do siebie gadać – zauważył.
Kardynał wskazał, że pierwszym, którego należy słuchać podczas modlitwy, jest Duch Święty. Przypomniał słowa św. Pawła z Listu do Rzymian. – Zamiast mówić do Boga od siebie, znacznie lepiej jest mówić do Niego w Duchu, nasłuchując, co Duch ma w nas do powiedzenia – zaznaczył w tym kontekście.
Metropolita krakowski zwrócił uwagę, że Modlitwa Pańska zawiera siedem próśb, a liczba siedem w języku Pisma Świętego oznacza pełnię. Jak mówił, obejmują one wszystkie ludzkie potrzeby. Pierwsze trzy prośby koncentrują człowieka na Bogu: „niech się święci Twoje imię”, „niech przyjdzie Twoje Królestwo” i „niech się dzieje Twoja wola”. Kardynał zatrzymał się szczególnie przy pierwszej z nich.
– O jakim imieniu Boga Jezus mówi w tej modlitwie? To imię brzmi „Ojciec”. Bardzo bym chciał, żebyście stąd wyszli z tym przekonaniem, że Bóg ma na imię Ojciec. A nawet więcej, bo Pan Jezus uczył tej modlitwy po aramejsku i użył takiego słowa „Abba”. To słowo znaczy tyle co „Tato”. To jest takie słowo pełne czułości, pełne bliskości, pełne zażyłej relacji – podkreślił. – Tata chce mojego dobra. Tata jest Tym, który stoi na straży mojego życia, mojego bezpieczeństwa, mojej pomyślności, wszystkich moich potrzeb. Tata je widzi, zanim ja jestem w stanie sobie je uświadomić. Jeśli Tata jest ze mną, wszystko będzie dobrze – wskazał kardynał i przyznał, że hospicjum to miejsce, w którym przezywa się także trudne chwile. – W trudnych chwilach mówcie do Boga „Tato”. Ten zwrot do Boga będzie w Was budził pokój, zaufanie, przekonanie, że wszystko będzie dobrze. Tata jest obok – podkreślił.
Kard. Grzegorz Ryś przypomniał również, że Duch Święty czyni ludzi dziećmi Bożymi. Dzięki Niemu człowiek nie stoi przed Bogiem jak niewolnik, lecz jak dziecko. – Jeśli jesteś dzieckiem, to wszystko, co robisz wobec Boga, robisz z miłości, z przekonania, z zaufania – mówił.
Kardynał omówił także kolejne prośby Modlitwy Pańskiej. Zwrócił uwagę, że dziecko nie boi się władzy swego Taty nad sobą, bo On chce dla niego dobra. Wskazał, że prosząc o chleb powszedni, człowiek nie domaga się zapasów na wiele lat, lecz tego, co jest mu potrzebne dzisiaj. – To jest modlitwa ludzi, którzy potrafią poprzestawać na tym, co małe i konieczne – zaznaczył metropolita krakowski.
Odnosząc się do prośby o przebaczenie win, wskazał, że to Duch Święty uświadamia człowiekowi jego grzech. Ten sam Duch uzdalnia również do przebaczenia innym oraz daje wolność wobec pokusy. – Wielkim darem Ducha Świętego jest wewnętrzna wolność. Gdzie jest Duch Pański, tam jest wolność – podkreślił kard. Grzegorz Ryś.
Na zakończenie zachęcił uczestników liturgii do modlitwy, która jest przede wszystkim słuchaniem Boga. – Bardzo Wam życzę takiej modlitwy, która jest przede wszystkim słuchaniem Pana Boga. Jest takim spotkaniem, w którym człowiek więcej słyszy, niż mówi. I bardzo Wam życzę takiej modlitwy, w której jeśli już mówimy, to mówimy z Ducha Świętego – powiedział. – Pamiętajcie, że Bóg jest Tatą – dodał.
– Serdecznie dziękujemy za odprawienie Mszy Świętej. Dziękujemy za modlitwę, życzliwość i duchowe wsparcie – powiedziała na zakończenie w imieniu zebranych podopieczna hospicjum. – Niech Pan Bóg obdarzy Księdza Kardynała zdrowie i pokojem – dodała.
Po Eucharystii kard. Grzegorz Ryś poświęcił drogę krzyżową znajdującą się w hospicjum.
Podczas dalszej części jubileuszu uhonorowano osoby związane z Hospicjum im. Chrystusa Króla w Stróżach. Wyróżnienia z rąk kardynała otrzymali lekarze, przedstawiciele władz samorządowych, pielęgniarki, opiekunowie medyczni, terapeuci, pracownicy administracji oraz darczyńcy.
Źródło: Archidiecezja Krakowska