- Darczyńcy przekazują konkretną sumę pieniędzy, to jest zwykle 150 złotych miesięcznie, dla konkretnego dziecka. Darczyńca wie, że pomaga przykładowo Piotrkowi z 5 klasy, ale nie zna go. Informacje o nim dostaje za naszym pośrednictwem - tłumaczy Agnieszka Homan z krakowskiej Caritas.
Środki przeznaczane są m.in.: na zakup książek i zeszytów, opłacenie posiłków, wykupienie korepetycji czy wsparcie podczas szkolnych wyjazdów.
- Dzieci potrafią być okrutne. Wyśmiewają się z dziecka gorzej ubranego, z dziecka, któremu czegoś brakuje. Takie coś bardzo podcina skrzydła. I temu można zaradzić wpłacając nawet niewielkie sumy - mówi Homan.
W zeszłym roku z pomocy programu Skrzydła skorzystało ponad pięćdziesięcioro uczniów z Archidiecezji Krakowskiej.