Abp Grzegorz Ryś: patriotyzm spotkania

2017-11-11 14:32

Zaproś samotnego sąsiada z bloku na obiad, odwiedź chorego, idź do starej matki - tak, według arcybiskupa łódzkiego Grzegorza Rysia, powinien wyglądać patriotyzm. W kazaniu podczas mszy z okazji Święta Niepodległości w łódzkiej katedrze arcybiskup Ryś mówił o patriotyzmie spotkania i wspólnoty.

Abp Grzegorz Ryś: patriotyzm spotkania
Autor: Archiwum serwisu

Arcybiskup Grzegorz Ryś przypomniał, że w Liście do Rzymian św. Paweł pozdrawia kilkadziesiąt osób, które zna. - Bo Kościół - tłumaczył arcybiskup Ryś - to wspólnota. Podobnie jak ojczyzna. I to nie tylko tak, że te imiona są wymienione. Tylko jeszcze o każdym z tych ludzi Paweł ma coś do powiedzenia. Dla Pawła Kościół to nie jest jakiś abstrakcyjny twór, to nie jest jakaś zbieranina - tylko to jest wspólnota imion, twarzy, historii życiowych. To jest Kościół. To jest Kościół, który jest przeciwieństwem anonimowości, takiej dyscypliny bloku. Dzisiaj ludzie żyją w jednym bloku obok siebie, w jednej klatce - nic o sobie nie wiedzą. Ktoś w tej klatce umiera, ludzie odnajdują go po tygodniach, bo już nie da się tą klatką chodzić. Żyjemy coraz bardziej obok siebie, nie mając czasu na rozmowę, na spotkanie, na to co jest koncentracją na człowieku, co jest taką uważnością wobec każdej konkretnej osoby. To dotyczy Kościoła, ale myślę, że to bardzo dotyczy też naszego przeżywania ojczyzny, narodu, wspólnoty jaką tworzymy. Ale też jest bardzo ważne, żeby ta nasza miłość do ojczyzny nie była tylko miłością do abstrakcji. Tylko żeby okazała się miłością do konkretnych osób. Tak jak miłość Pawła do Kościoła w Rzymie. Może trzeba przeżyć dzisiaj to święto także tak, że zobaczycie kogoś w klatce, w bloku, kto będzie musiał sam jeść obiad - jeśli go nie zaprosicie do siebie na ten obiad. A może dzisiaj trzeba pójść do kogoś do szpitala, bo jest święto. I my wszyscy mamy radość, ale ktoś jest w szpitalu i nie będzie miał tego święta, chyba, że go odwiedzicie. Może trzeba pójść do kogoś chorego w domu. Albo do samotnej matki, która mieszka parę ulic dalej. Żebyśmy byli tak samo wielcy w człowieka obowiązkach, jak jesteśmy wielcy w Polaka poczuciach. Żeby nasz patriotyzm był właśnie patriotyzmem spotkania. Wtedy będzie też zdolnością do dawania. Nie tylko do dawania jakiegoś grosza, jałmużny rzuconej komuś - tylko do spotkania: oko w oko, dłoń w dłoń, osoba z osobą. Arcybiskup Grzegorz Ryś w kazaniu cytował także fragment pism Cypriana Kamila Norwida, który mówi o Polakach - wspaniałym narodzie, i Polakach - najgorszym społeczeństwie. ZOBACZ ZDJĘCIA Po mszy w łódzkiej katedrze uroczystości Święta Niepodległości kontynuowane były na placu katedralnym, przy Grobie Nieznanego Żołnierza. CZYTAJ TAKŻE:

POSŁUCHAJ:

Abp Grzegorz Ryś - patriotyzm spotkania