Skąd będą pochodzić miliardy dla Iranu?
Źródłem finansowania inicjatywy przeznaczonej dla Iranu będą prywatne firmy, które swoje siedziby mają w Stanach Zjednoczonych, państwach Zatoki Perskiej, Azji, Ameryce Południowej oraz Afryce. Zgromadzone środki mają zostać zainwestowane w strategiczne sektory gospodarki Iranu, w tym przede wszystkim w energię, logistykę, przemysł oraz transport. To właśnie te obszary wymagają pilnej modernizacji i odbudowy po latach sankcji i konfliktów.
Wcześniej, jak podał wysokiej rangi rozmówca Reutera z Iranu, Teheran domagał się znacznie większej kwoty – 400 mld dolarów – jako rekompensaty za zniszczenia wojenne. Jednakże, na takie rozwiązanie Waszyngton nie wyraził zgody. To właśnie ten impas doprowadził do powstania koncepcji utworzenia alternatywnego mechanizmu inwestycyjnego, który ma zostać nazwany „Funduszem Rekonstrukcji i Rozwoju”.
W ramach tej inicjatywy Teheran uzyska dostęp do linii kredytowych, pożyczek lub bezpośredniego finansowania. Środki te będą ściśle przeznaczone na odbudowę obiektów i infrastruktury, które ucierpiały wskutek działań wojennych. Ma to zapewnić, że pieniądze trafią tam, gdzie są najbardziej potrzebne, przyczyniając się do realnego postępu w kraju.
Oficjalna ceremonia podpisania porozumienia Waszyngton-Teheran
Fundusz zacznie funkcjonować dopiero po podpisaniu końcowego porozumienia między Waszyngtonem i Teheranem. Bez tego formalnego kroku, wartego 300 mld dolarów wsparcia dla Iranu nie zostanie uruchomione. Oficjalna ceremonia podpisania porozumienia została zaplanowana na piątek, 19 czerwca w Szwajcarii. Na razie obowiązuje wstępne porozumienie sygnowane przez prezydenta USA Donalda Trumpa, wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz przewodniczącego irańskiego parlamentu Mohammada Baghera Ghalibafa.