Każdego roku w styczniu, podczas obchodów upamiętniających spalenie więźniów Radogoszcza, Donat Doliwa dzielił się wspomnieniami z więzienia. Zawsze podkreślał, że po nim o niemieckiej masakrze na Radogoszczu mówić będą już tylko historycy. Ja jestem ostatni żyjący były więzień. Po mnie już tylko wspominać mogą historycy. Dziękuję za uwagę - Donat Doliwa. W tym roku, 19 stycznia, na Radogoszczu nie było już przemówienia Donata Doliwy. Jak się okazało - dwa dni później zmarł. Informację o śmierci i stałej współpracy z byłym więźniem przekazał Oddział Radogoszcz Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi. CZYTAJ TAKŻE:
POSŁUCHAJ: