W niedzielę działanie organizacji charytatywnych miało charakter akcyjny i jednorazowy. Codzienna praca to pomoc potrzebującym i bezdomnym. Bożena Ciepuch ze Stacji Pomocy Środowiskowej Bonifratrów odkreśla, że najbiedniejsi też chcą pomagać. Szkoda tych ludzi, człowiek kiedyś też taki był. Staram się ich wspierać. Od nich też wychodzi, że przyjdzie, pomoże, sam zapyta: pani Bożenko, coś trzeba pomóc? A w zamian? Staram się załatwić im coś w systemie jedzenia. Bo pieniędzy się nie da, bo sama nie mam. Tyle, co człowiek zarobi, popłaci, jak każdy normalny człowiek. OBEJRZYJ HOMILIĘ ARCYBISKUPA GRZEGORZA RYSIA! Pracownicy organizacji charytatywnych doskonale wiedzą, czego potrzeba ich podopiecznym. W skrajnych przypadkach chodzi po prostu o jedzenie i dach nad głową. Wiedzą kiedy wystawka jest przy Żabce, Biedronce, to sobie idą i wezmą tą żywność, z tego żyją. Dla mnie to jest takie koczowanie ludzi. I te schroniska - powinny być albo lepsze, albo jeszcze ze dwa dodatkowe. Jak przyjdzie zima, to połowę miejsc odejdzie. Jak się dowiadywałam, to na Nowych Sadach już jest komplet; na Szczytową nie chcą chodzić ludzie, bo tam są takie a nie inne warunki. Są pluskwy, robactwo. Wolą w komórkach, po krzakach spać, niż iść na Szczytową. Światowy Dzień Ubogich ogłoszony został przez papieża Franciszka. W niedzielę obchodzony był po raz pierwszy. Łódzkie organizacje i instytucje charytatywne, które włączyły się w organizację niedzielnego spotkania przy katedrze podkreślają, że jest to moment uczulający ludzi na problemy ubóstwa. Jest także okazją do dyskusji o różnych formach biedy, niekoniecznie związanych z brakami materialnymi. CZYTAJ TAKŻE:
- Abp Grzegorz Ryś: odwaga miłosierdzia
- Światowy Dzień Ubogich: Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta
- Światowy Dzień Ubogich: Caritas
- Światowy Dzień Ubogich: spektakl i Centrum Służby Rodzinie
- Światowy Dzień Ubogich: tytka charytatywna
- Światowy Dzień Ubogich w Łodzi
- Ku Ewangelii Ubóstwa - list pasterski abpa Grzegorza Rysia
POSŁUCHAJ: