Do Gdańska 17 września 1980 roku przyjechało ok. 300 delegatów z całej Polski reprezentujących regiony, branże i duże zakłady pracy. Obok przywódców strajków z Trójmiasta byli m.in. liderzy ze Szczecina z Marianem Jurczykiem (Stocznia Szczecińska), z Warszawy ze Zbigniewem Bujakiem (Ursus) i Kazimierzem Świtoniem ze Śląska. Celem spotkania było wypracowanie modelu organizacji związkowej obejmującej cały kraj oraz jej statutu i programu działania.
Tego dnia przedstawiciele MKZ i MKR z całej Polski powołali do życia ogólnopolski Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, a także Krajową Komisję Porozumiewawczą.
- Historia Polski w roku 1978 została całkowicie odmieniona. Polacy, osamotnieni po II wojnie światowej i pozostawieni w strefie wpływów Związku Sowieckiego, nagle otrzymali głos, który mówił za nich na arenie międzynarodowej. Jan Paweł II stał się głosem wolnych Polaków- podkreśla dr Robert Derewenda, dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Pielgrzymki, które odmieniły nastroje
Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II do Polski w 1979 roku wywołała duchowe i społeczne przebudzenie, które doprowadziło do masowych strajków i narodzin Solidarności.
- Papież mówił słowa, których nikt inny nie mógł wypowiedzieć. Gromadził rzesze Polaków, których komuniści nie byli w stanie powstrzymać - wyjaśnia dr Derewenda.
Znaczenie tych wizyt było podwójne: wewnętrzne i międzynarodowe. W kraju dawały Polakom nadzieję i odwagę, a na świecie pokazywały, że naród nie poddał się komunizmowi.
- Dziennikarze z zagranicy widzieli wolnych Polaków, którzy zachowali wiarę, kulturę i tradycję. To był zupełnie inny obraz niż w samym Związku Sowieckim. Podczas stanu wojennego papież nie przestawał być źródłem siły. Każda jego wizyta, w 1983 i 1987 roku , na nowo ożywiała nastroje, nadzieję i wiarę w możliwość odzyskania pełnej suwerenności- dodaje historyk.
Moralny fundament Solidarności
Solidarność nie walczyła z bronią w ręku. Jej siłą było obywatelskie nieposłuszeństwo, zakorzenione w nauce Kościoła.
- Gdyby to byli zwykli ludzie, niekształtowani Ewangelią, prawdopodobnie kupowaliby broń i odpłacali komunistom tym samym. A jednak ruch był bezbronny wobec represji. Wynikało to z ducha Ewangelii i formacji, którą Jan Paweł II i Kościół wpoili całemu narodowi - zauważa dr Derewenda.
Sam papież w swojej nauce społecznej wielokrotnie podkreślał nienaruszalną godność człowieka i wartość pracy. Jak tłumaczy dr Derewenda: „Jan Paweł II odmieniał spojrzenie, jakie narzucali komuniści. Wskazywał, że nie praca jest ważniejsza od człowieka, ale to człowiek nadaje jej sens. To dawało Solidarności moralne paliwo i poczucie misji”.
Solidarność jako początek upadku komunizmu
Instytut Pamięci Narodowej podkreśla, że autorytet papieża był fundamentalny dla jedności i wytrwałości ruchu.
- Solidarność była pierwszym wyłomem w świecie komunistycznym. Pokazała, że robotnicy nie stoją po stronie władzy, lecz przeciwko niej. To był policzek dla komunistów i sytuacja nieodwracalna – mówi historyk.
Dzięki Solidarności upadek komunizmu dokonał się bez wojny domowej, co wcześniej wydawało się niemożliwe.
- Rewolucja aksamitna w Czechosłowacji, łańcuch bałtycki czy upadek muru berlińskiego – wszystkie te wydarzenia były inspirowane pokojową walką Solidarności. I to wszystko w dużej mierze zawdzięczamy Janowi Pawłowi II -podsumowuje dr Derewenda.
22 września 1980 roku przyjęty został projekt Statutu. Dwa dni później delegacja NSZZ „Solidarność” złożyła w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie wniosek o rejestrację organizacji. Nastąpiło to 10 listopada 1980 r.
O Jan Paweł II i Solidarności w 45 lat od narodzin wolności Małgorzata Oroń rozmawiała z dr. Robertem Derewendą z IPN w Lublinie. POSŁUCHAJ!