Jak wygląda droga formacyjna i duchowe przygotowanie do święceń kapłańskich? - Zwieńczeniem całej drogi formacyjnej w seminarium są święcenia kapłańskie. Takie nastąpią 30 maja o 10:30 w Archikatedrze. Pięciu diakonów, którzy jeszcze są diakonami, przyjmie święcenia prezbiteratu z rąk księdza arcybiskupa Stanisława Budzika. To radość zatem dla seminarium, ale i dla całej diecezji, bo zyskuje pięciu nowych księży. Cieszymy się bardzo, że dotrwali do końca, bo nie każdy, kto wchodzi do seminarium kończy je. Ten rocznik, podobnie jak każdy inny, też miał więcej osób rozpoczynających całą formację. Dotrwało pięciu i to jest radość dla nas, bo nie jest łatwo i w dzisiejszych czasach, myślę trudniej niż wcześniej, wytrwać w takim powołaniu. Jesteśmy dumni, że są, że chcą być kapłanami w dzisiejszym świecie. Ostatni rok to jest także koniec studiów, więc to są już ludzie, którzy ukończyli studia teologiczne, są magistrami. Ostatnie dni przeżywają teraz na rekolekcjach przed święceniami, które są także wymogiem prawno-kanonicznym. Przeżywają je w ciszy, w "Ognisku Miłości, w Łopocznie" - ksiądz Wojciech Rebeta, ojciec duchowny Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie.
- Przewodzę tymże ćwiczeniom duchownym. Za temat mamy słowa Pana Jezusa "Nazwałem was przyjaciółmi", które kierował do apostołów, a dzisiaj je kieruje do tych pięciu młodzieńców. Bo najważniejsze w tej formacji i w życiu kapłańskim to więź kapłana z Chrystusem. To jest jakiś fundament. I jeśli taka więź, taka komunia, taka przyjaźń będzie z Bogiem w sercu, jest szansa na to, że będzie wierność w kapłaństwie, wytrwanie i przy różnych trudnościach po prostu Bóg będzie prowadził człowieka i będzie on darem dla ludzi. To jest z jednej strony obdarowanie człowieka, ale po to, żeby służył on Kościołowi. Jest to bardzo szczególny dar, powołanie, bo nikt sobie nie wymyśla tego, tylko otrzymuje od Pana Boga. Tak w to wierzymy. Tak też Jezus mówi: "Nie wyście mnie wybrali, ale ja was wybrałem". Są to ludzie, którzy mają nieść do świata po prostu Boga na różny sposób - dodaje.
Uroczystość odbywa się w kościele seminaryjnym i w archikatedrze. - Wieczór poprzedzający dzień święceń, to uroczystość którą przeżywamy wewnątrz seminarium. Jest to wyznanie wiary, kiedy to najpierw kandydaci do święceń diakonatu, a potem, czyli teraz właśnie kandydaci do święceń prezbiteratu, uroczyście wobec całej wspólnoty kościoła seminarium, naszej wspólnoty, wobec księdza rektora i wychowawców składają wyznanie wiary, a jednocześnie deklaracje posłuszeństwa Kościołowi. Przyjmują urząd, więc wraz ze święceniami otrzymują też posłanie przez kościół. I jest to bardzo piękny moment, w którym to wyznanie wiary jest rozbudowane. To jest nieco szersza taka formuła niż ta, którą znamy z Kościoła, z Credo. I stosowne teksty, które są wypowiadane, są podpisywane na ołtarzu. Kandydat je podpisuje, a potem podpisuje ksiądz rektor, więc ma to uroczysty, formalny charakter, bardzo podniosły. To jest taka deklaracja złożona na piśmie do czego ktoś się zobowiązuje przyjmując święcenia, żeby był wierny w swojej posłudze, wierny nauce kościoła. Bardzo piękny, wzruszający moment. Później, w sobotę, o 10:30 jest uroczysta Msza Święta w archikatedrze, w której gromadzą się liczni wierni i kapłani, bo jest to właśnie uroczystość całej archidiecezji. No i oczywiście święcenia, które są wielkim przeżyciem. Ponownie ci kandydaci jak rok wcześniej, czyli podczas święceń diakonatu. Padają też na posadzkę leżą i w modlitwie litanijnej do wszystkich świętych. Przywołujemy ich wstawiennictwa, wypraszając dary Ducha Świętego dla tych, którzy mają przyjąć święcenia, żeby je z wiernością niejako nosili. Oczywiście gromadzi się rodzina, najbliżsi. Potem w następnym dniu, czyli 31 maja w niedzielę, to jest uroczystość Najświętszej Trójcy, są prymicje czyli pierwsza Msza Święta, sprawowana samodzielnie już przez, jak to mówimy neoprezbitera. Ma najbardziej uroczysty charakter i każdy z nas kapłanów wspomina to wydarzenie szczególnie, bo to są przeżycia takie też wiążące emocje nasze na całe życie. Każdy z neoprezbiterów przeżywa je w swojej rodzinnej parafii, która też się cieszy z tego, że mogła dać, jeśli tak można powiedzieć, księdza dla diecezji - podkreśla ksiądz Wojciech Rebeta.
Pierwsza parafia jest kluczowa dla nowo wyświeconego księdza. - Każda placówka, w której żyje, pracuje ksiądz jest oczywiście ważna, ale myślę, że możemy tak powiedzieć, że ta pierwsza placówka, to pierwsze miejsce i posłanie, to jest w pewnym sensie najważniejsze. Ono ma wielki wpływ na jakieś wejście właśnie w kapłaństwo już po święceniach. Oni są dobrze przygotowani do pełnienia swojej funkcji, ale wiadomo, że na studiach seminarium wszystkiego się nie da wypracować. Potrzebne jest życie i dlatego pierwsza parafia jest szalenie ważnym miejscem. Żeby to było dobre środowisko, zarówno na plebanii, jak i wśród wiernych, w którym ksiądz rozpoczynający swoją posługę mógł się po prostu dobrze czuć w znaczeniu takim, że będzie wzrastał w wierze, będzie zbudowany innymi, będzie miał dobre środowisko, pełne zrozumienia, przyjaźni, wsparcia, pomocy ze strony proboszcza, wikariuszy, innych ludzi. Że będzie przez to miał chęć do życia, chęć do pracy duszpasterskiej. Więc to jest taki efekt, jak to się nieraz mówi, pierwszych skojarzeń, że to co się wypracuje na pierwszej parafii, to owocuje później przez całe życie. Więc właśnie chodzi o to, żeby oni też trafili do takich parafii, co do których żywimy, mówię tak w liczbie mnogiej, szerzej, wszyscy odpowiedzialni za informację, że będą znajdowali tam dobre warunki wzrostu, rozwoju, umocnią się powołaniu, w chęci do pracy duszpasterskiej. Więc ta pierwsza parafia ma szczególnie istotną rolę w umocnieniu, w powołaniu - uważa ojciec duchowny w lubelskim seminarium.
Uroczystość święceń prezbiteratu jest otwarta dla wszystkich i każdy jest zaproszony do wspólnej modlitwy za nowych kapłanów. - Oczywiście to jest wydarzenie otwarte dla każdego i każdej osoby, więc serdecznie zapraszam też do przeżywania wspólnie takiego pięknego wydarzenia. Więc powtórzę 30 maja, w najbliższą sobotę o 10:30 w archikatedrze lubelskiej rozpoczyna się Msza Święta, w której pięciu diakonów otrzyma święcenia kapłańskie i będą nowymi już właśnie kapłanami dla naszej archidiecezji. Wszystkich chętnych zapraszamy i ufamy, że także są to takie wydarzenia, które mogą też wzbudzić jakąś myśl wśród obserwatorów, uczestników, zwłaszcza młodych ludzi, "a może i ja". Też tego typu wydarzenia są jakimś takim czasem i przestrzenią, w której Bóg może dotknąć czyjegoś serca, młodego chłopaka czy mężczyzny. Pan Bóg też przychodzi na różne sposoby i może wlać taką myśl, że "to może i moja droga życia". A dla dziewcząt, kobiet może będzie to pobudzenie do myślenia o oddaniu swojego życia w służbie, w zakonie dla Pana Boga. Więc myślę, że każdy kto przybywa, widząc takie wydarzenie, może mieć tą myśl o Panu Bogu, o swoim powołaniu, o swoim miejscu w życiu. Więc bardzo takie myślę potrzebne ewangelizacyjnie wydarzenie. To po prostu pobudza do wiary, do refleksji - podsumowuje ksiądz Wojciech Rebeta, ojciec duchowny metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie.