- To będzie przebudowa i rozbudowa - mówi prezydent Lublina, Krzysztof Żuk. - Mamy trzy zadania inwestycyjne. Pierwszy to jest stadion. Drugie zadanie to jest kładka przez Bystrzycę po to, żeby móc wprowadzić drogę ewakuacyjną i też komunikację z drugą stroną Bystrzycy. Tam jest sporo miejsc parkingowych. Będzie to rezerwa dla tych, którzy zechcą przyjechać samochodem, ale również dla tej komunikacji kibiców. I wreszcie kolejna inwestycja, która nas będzie czekała i którą przygotujemy tu w porozumieniu ze spółką MOSiR. Po drugiej stronie Alei Zygmuntowskich wielopoziomowy parking i uporządkowanie tego terenu między stacją benzynową, a tym terenem dzisiaj zagospodarowanym przez MOSiR, gdzie są korty tenisowe i o tym będziemy ze spółką w najbliższych tygodniach rozmawiać. Ważny moment, na to nie tylko czekają kibice lubelskiego żużla, ale czeka całe środowisko sportowe, żeby również uporządkować ten teren pod kątem tych potrzeb, które zgłaszają nasi mieszkańcy, aktywni sportowcy. Stadion, tak jak chcieliśmy, będzie wielofunkcyjny w rozumieniu takim, że oprócz tych sportów motorowych i przede wszystkim żużla będzie mógł być wykorzystany również na inne cele. To, wydaje się, jest takie optimum z punktu widzenia także potrzeb mieszkańców. Z kosztorysu, z dokumentacji będzie wynikała ostatecznie kwota, no i oczywiście z tego postępowania przetargowego. Do 6 maja oferty mają wpłynąć. Będziemy zatem wiedzieli, czy jesteśmy w tym pierwszym kroku w stanie wyłonić partnera do realizacji tej inwestycji. Zmierzamy do tego celu, jakim jest oddanie stadionu w 2028 roku - dodaje Żuk.
- Lublin będzie miał największy stadion żużlowy w kraju - podkreśla wiceprezydent miasta, Tomasz Fulara.- Postępowanie przetargowe jest w formule "zaprojektuj i wybuduj". Chcemy jak najszybciej wybudować, wyłonić partnera, który będzie wiarygodny i z potencjałem do wykonania tej inwestycji. Teraz wchodzimy w taki okres bardzo, bym powiedział, intensywnej pracy, bo od momentu ogłoszenia do momentu złożenia ofert i rozstrzygnięcia przetargu będzie zapewne bardzo dużo pytań, na które musimy sobie odpowiedzieć, tych takich szczegółowych. Tutaj jesteśmy w ciągłym kontakcie z klubem, z Ekstraligą i ze spółką MOSiR. Stadion jest pięknie w mieście ulokowany. Przypomnę, że z jednej, z drugiej, z trzeciej strony jest dosyć dużo parkingów. Ta logistyka tego stadionu po samych zawodach czy przed jest świetna. Stadion dosyć szybko się się opróżnia i dosyć szybko się napełnia. Chcemy zbudować stadion żużlowy, największy w Polsce, wielofunkcyjny, żeby można było korzystać z niego też w tej części jesiennej, zimowej, wtedy kiedy nie ma sezonu żużlowego. Chcemy też udostępnić go mieszkańcom do różnych dyscyplin po to, żeby tą funkcję sportową, kulturalną, koncertową czy jeszcze jakąś inną, do której będzie potrzeba go wykorzystać, będziemy go wykorzystywali. Będzie też miał strefę konferencyjną, żeby można było robić tam miejskie imprezy i wynajmować go komercyjnie. Więc chcemy, żeby ten stadion żył przez cały rok, żeby był taką wizytówką miasta, żeby pięknie wyglądał i żeby nasi mieszkańcy z niego korzystali - zaznacza wiceprezydent Fulara.
- Z punktu widzenia klubu to dobry moment by zająć się poprawą infrastruktury - uważa wiceprezes żużlowego Motoru Lublin, Piotr Więckowski. - Przyszła ta chwila, że startuje budowa, przebudowa stadionu żużlowego przy Zygmuntowskich i jako klub jesteśmy usatysfakcjonowani i szczęśliwi, że ten moment nastał. Myślę, że jest to optymalny moment, gdyż Lublin jest miastem sportu. Drużyna żużlowa przez te ostatnie sezony i zdobyte medale umocniła się na arenie krajowej i teraz możemy sobie pozwolić na taki moment, żeby się wziąć za to, żeby ten obiekt spełniał warunki XXI wieku. Cieszymy się i mamy nadzieję, że wszystkie terminy, jakie wyznaczone są w tych wytycznych dla wykonawców uda się zrealizować - mówi wiceprezes Motoru. Modernizacja stadionu oznacza też, że w przyszłorocznym sezonie lubelscy żużlowcy będą rozgrywać mecze "domowe" na stadionie w innym mieście. - Obecnie trwają rozmowy z kilkoma ośrodkami - uważa Więckowski.
- Stadion będzie miał zadaszone trybuny i tor - dodaje prezes MOSiR Lublin, Maciej Wątróbka. - Ta przebudowa i rozbudowa będzie obejmowała trybuny na 16600 widzów. Będzie obejmowała budowę nowego budynku przy trybunie głównej, zadaszenia zarówno trybun jak i toru. To jest główne zamierzenie projektowe w zakresie tej modernizacji i przebudowy. Oczywiście wymieniane będzie całe ogrodzenie. Będą montowane kołowroty wejściowe. Będziemy mieli nowe miejsca, z których stadion będzie napełniany przez kibiców. Będą Nowe wyjścia ewakuacyjne - podkreśla Maciej Wątróbka.
Przypomnijmy, miasto czeka na oferty do 6 maja.