W ubiegłym roku wydali ponad 60 tysięcy porcji gorących posiłków, dają dach nad głową bezdomnym, wykupują leki seniorom i organizują wakacje dla dzieci z biednych rodzin.
- Chcemy otworzyć ośrodek zamiejscowy i w tym roku podjąć kroki do realizacji tego działania. To miałoby być miejsce pomocy dla kobiet - ofiar przemocy domowej. Być może w mieście pomoc kobietom jest udzielana bardziej. Na wsi jest to jakoś zamiatane pod dywan. Kobiety na wsi nawet nie wiedzą, do kogo zwrócić się po pomoc. My będziemy działać w okolicach Piask, być może też Świdnika, ponieważ tam mamy swój ośrodek i chcemy go przekwalifikować. Chcielibyśmy również bardziej zaangażować się w pomoc potrzebującym na zasadzie banku pośrednictwa pracy. Pracodawcy mogliby zgłaszać się do nas z ofertami a my wśród naszych podopiecznych szukalibyśmy dla nich pracowników. Ruszylibyśmy z tą formą pomocy w okolicach marca lub kwietnia. Cały czas oferujemy natomiast pomoc doraźną, bo cały czas osób potrzebujących pomocy jest w Lublinie bardzo dużo - mówi Monika Zielińska, prezes Bractwa.
Bractwo Miłosierdzia można wspierać darami rzeczowymi i finansowo. Szczegóły w biurze organizacji przy ulicy zielonej 3 w Lublinie i na stronie albert.lublin.pl