"Był gorliwym kapłanem, duszpasterzem i czcicielem Maryi oraz dobrym gospodarzem" [AUDIO]

2026-01-14 13:23

To był człowiek przez duże "C", wielkiej pokory, wiedzy i kultury - tak zmarłego księdza prałata Jerzego Ważnego wspomina arcybiskup Stanisław Budzik. Jak dodaje metropolita lubelski - to wielka strata dla archidiecezji.

Ksiądz prałat Jerzy Ważny zmarł w wieku 65 lat i w 39 roku kapłaństwa

i

Autor: Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej/ Facebook Ksiądz prałat Jerzy Ważny zmarł w wieku 65 lat i w 39 roku kapłaństwa

- Otrzymałem tę wiadomość już kilka minut po godzinie drugiej w nocy. Przyszedł SMS od tych, którzy tam czuwali nad jego łóżkiem. Wiedzieliśmy, że jest ciężko chory, że walczy z chorobą raka, ale mimo to jest dla nas zaskoczenie i i wielki ból. Wspominamy tego gorliwego, wspaniałego kapłana, który był kustoszem Sanktuarium Matki Bożej w Wąwolnicy, proboszczem tej parafii pod wezwaniem Świętego Wojciecha, a także był wieloletnim dziekanem dekanatu kazimierskiego. Przeżył lat 65, w kapłaństwie 39. Jego żywot kapłański był dość prosty, mianowicie był dwa razy wikariuszem i dwa razy proboszczem. Pierwszy wikariat to było 6 lat w Tarnogórze, potem w Lublinie u Świętej Jadwigi 4 lata i po 10 latach wikariuszostwa otrzymał już zadanie proboszcza w Rudniku Szlacheckim. Po czterech latach rozpoczął najważniejszy etap swojego życia, mianowicie prawie 25 lat spędzone w Wąwolnicy jako proboszcz, kustosz, jako gorliwy kapłan i duszpasterz. Był wielkim czcicielem Matki Bożej. Każde spotkanie w Wąwolnicy było takim spotkaniem także z nim. Widzieliśmy z jaką gorliwością rozwijał ten kult, jaką radością przyjmował pielgrzymów - mówi arcybiskup Stanisław Budzik.

- Był człowiekiem rzeczywiście dobrego serca, także dobrym gospodarzem. Renowacja bazyliki której dokonał jest naprawdę bezcenna. Także inne budynki gospodarcze, troszczył się o ich odnowę. Był to dobry pasterz, zatroskany o każdego człowieka, od najmłodszych dzieci aż do najstarszych. Z wielką radością patrzyliśmy na to, jakim szacunkiem obejmował swojego poprzednika, księdza infułata Jana Pęzioła. To była taka piękna współpraca. Powiedziałbym o nim, że to był człowiek przez duże "C", człowiek wielkiej pokory, ale i wielkiej wiedzy, wielkiej kultury. Przez 14 lat naszej współpracy nigdy nie pamiętam, żeby kiedyś zawiódł. Zawsze można było na niego liczyć. To wielka strata dla archidiecezji, dla mnie też osobiście. Wyrażam moje współczucie najbliższej rodzinie i modlę się za niego. Już kilka godzin po jego śmierci, rano 14 stycznia odprawiłem w jego intencji Mszę Świętą i ofiarowałem za niego Eucharystyczną Ofiarę, którą tak bardzo cenił. Będzie nam go bardzo brakowało. Będzie go ciężko zastąpić. Ufamy, że Matka Boża, której tak zaufał, jak to mówi liturgia pogrzebowa, "przyjmie go w bramie domu niebieskiego ojca i zaprowadzi go przez Jezusa Chrystusa, który swojemu wiernemu słudze da radość zmartwychwstania", jak ufamy - dodaje metropolita lubelski.

Msza Święta żałobna zostanie odprawiona w piątek 16 stycznia o 18, po niej czuwanie do godziny 21. Msza Święta pogrzebowa zostanie odprawiona w sobotę 17 stycznia o 12.

Rozmowa z arcybiskupem Stanisławem Budzikiem. Posłuchaj: