- Ostatni mecz z Lechią pokazał, że potrafimy strzelać bramki, również z dystansu. Zdecydowanie do poprawy jest natomiast gra w obronie. Jeśli nadal będziemy tracić tak dużo bramek, zmusi nas to do gry w obronie niskiej - uważa trener Motoru, Mateusz Stolarski.
- My chcemy wygrywać i regularnie punktować w tej lidze. Ogólnie, mamy cztery punkty po trzech meczach. Zawsze może być lepiej, ale tragedii też nie ma. Natomiast sposób w jaki tracimy te punkty, jest nie do przyjęcia. Taka gra w obronie jest nie do przyjęcia. Staramy się mocno nad tym pracować. Prawdopodobnie, jeżeli dalej tak to będzie wyglądało, będziemy musieli zejść do obrony niskiej i po prostu więcej bronić w obronie niskiej, nie grać ofensywnego futbolu. Prawdopodobnie nie jesteśmy gotowi na to, aby grać tak wysoką linią obrony. Jeśli w trzech meczach tracisz siedem bramek, mimo że to trenujesz, to musisz coś zmienić. W ofensywie zrobiliśmy dużo, żeby strzelać te bramki. Myślę, że został obalony mit, że motor zabrania strzelać z dystansu, bo takie opowieści powstały - dodał szkoleniowiec żółto-biało-niebieskich.
Pierwszy gwizdek w meczu Motor Piast zabrzmi w sobotę 16 sierpnia o 14:45.