Oprócz małego plecaka każdy pielgrzym w drogę zabiera też większy bagaż. Jest przewożony na ciężarowce, jednak na miejsce noclegowe każdy nosi go samodzielnie. - Plecak pielgrzyma mieści coś do zjedzenia, do picia, łyżka, widelec, płaszcz i to wszystko. No i mieści też dużo chęci. Karimata przydaje się do siedzenia podczas postojów w trasie, żeby nie siedzieć na gołej ziemi, tylko coś podłożyć - wyjaśnia Jurek, uczestnik 47. Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę.
Są też duże bagaże, które się zostawia w samochodzie ciężarowym a potem odbiera wieczorem. - Trzeba dość dużo tego zapakować, ale to się później w jak jakieś części pielgrzymki odsyła do domu. Na każdy dzień jedną podkoszulkę, spodenki, ubranie do zmiany, bo jest ciężko z wypraniem. Lepiej mieć na każdy dzień jedną parę ubrań - dodaje.
Pielgrzymi z archidiecezji lubelskiej w sumie mają do przejścia 320 kilometrów. Na Jasną Górę dotrą 14 sierpnia. Dzisiejszy etap, 12 sierpnia, liczy 28 kilometrów.