Ćwiczenia strażackie w kościele w Ćmiłowie [AUDIO]

Sześć wozów strażackich​, zadymienie w podziemiach świątyni, szukanie poszkodowanych i pierwsza pomoc. Strażacy ochotnicy z Gminy Głusk szkolili się jak reagować na zagrożenia w obiekcie sakralnym.

Wóz strażacki z widocznym numerem bocznym 337/31 stoi przed budynkiem w Ćmiłowie, obok strażacy OSP prowadzą ćwiczenia ratownicze z poszkodowanym manekinem. Scena z ćwiczeń strażackich w kościele w Ćmiłowie, o których przeczytasz więcej na naszym portalu.
Autor: Maciej Kurek Ćwiczenia strażackie w kościele pw. Świętego Ducha w Ćmiłowie

- Są to ćwiczenia zgrywające jednostki ochotniczych straży pożarnych. Ćwiczyli prowadzenie działań w pomieszczeniach, w których doszło do pożaru. Pomieszczenia w obiekcie kościoła w Ćmiłowie, założenie to pożar w części podpiwniczonej, osoby poszkodowane. Ratownicy ćwiczyli zasady zachowania się w takich warunkach, przemieszczania się, dotarcia do źródła pożaru i ewakuację osób poszkodowanych. My też jako komenda miejska, ale również uczulamy druhów ochotników, którzy na swoich terenach mają oczywiście obiekty sakralne. Tutaj akurat jedna z jednostek ma drabinę pożarniczą. Tutaj też przy okazji właśnie sprawdzane możliwości dojazdu do tego obiektu, rozłożenia drabiny na wszelki wypadek prowadzenia działań. To też również jest okazją do sprawdzenia takiego obiektu, ale poza tym również jako komenda miejska prowadzimy takie kontrole i sprawdzenia miejsc, które właśnie mogą być wykorzystane jako schronienia - mówi brygadier Paweł Kasperek, komendant miejski PSP w Lublinie.

 - Mamy sześć zastępów. Każdy zastęp ma minimum sześć osób, więc jest to już większa grupa osób.To jest pierwsze tego typu ćwiczenie w takim obiekcie i jak często się w ogóle tak właśnie ćwiczy wszystkie jednostki razem. Co roku przeprowadzamy takie ćwiczenia. Tutaj z inicjatywy też księdza, ponieważ tutaj ma podziemia, które można wykorzystać do ćwiczeń. Wcześniej takie ćwiczenia odbywaliśmy w pustostanie  miejscowości Kalinówka, ale już ob tego pustostanu nie mamy, bo został zburzony. Tutaj mamy możliwość bardzo duże, bo jest bardzo dużo pomieszczeń, są pomieszczenia, w którym też jest przechowywany olej napędowy do ogrzewania kościoła, więc to jest dodatkowe zagrożenie dla nas, które po prostu ćwiczymy. W razie jakiegoś nieszczęścia będziemy mogli mieć rozpoznany ten budynek i wiedzieć gdzie działać - dodaje Tomasz Gorzel, komendant gminny ochotniczych straży pożarnych w Gminie Głusk.

- Zwłaszcza to doświadczenie związane z pożarem dachu kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lublinie pokazało, uzmysłowiło nam jak ważne jest to, żeby być przygotowanym na tego typu właśnie sytuacje. Nie chcemy, żeby coś takiego było, ale dmuchamy na zimne. W związku z tym ważne jest to, żeby takie akcje były prowadzone również i w obiektach sakralnych. Kościół też ma spore podziemia, też mówi się o szukaniu miejsc doraźnego schronienia. Są inwentaryzacje w całym kraju, też po to, żeby znać możliwości obiektów. Takie prace w tej chwili prowadzone są również pod tym kątem, żeby ten kościół ewentualnie mógł służyć właśnie jako schronienie dla ludności. Związane są z tym również i różne komisje, które tu przychodzą, badają ten kościół, te podziemia, stropy, stan właściwie tego budynku właśnie po to, żeby również i ewentualnie mógł służyć w tym celu - podsumowuje ksiądz Józef Sarzyński, proboszcz parafii w Ćmiłowie.

Relacja z ćiwczeń OSP w Ćmiłowie. Posłuchaj: