Jak radzi trener lekkiej atletyki i organizator zwodów biegowych w Lublinie, Piotr Kitliński: - Przygotowujmy się stopniowo. Jeśli w pierwszym tygodniu poszło nam dobrze, w kolejnym nie powinniśmy za bardzo zwiększać obciążeń. Jeżeli ktoś troszeczkę zapomniał o swojej kondycji, to oczywiście proponuję od marszobiegów na zasadzie dwie minuty biegu, dwie minuty marszu. Później coraz więcej, coraz dłużej, pamiętając o tym, że w tygodniu powinniśmy przebiec odpowiednią ilość kilometrów. Natomiast w następnym tygodniu nie możemy szarżować, jeżeli nawet nam dobrze idzie. Jest taka złota zasada, że w następnym tygodniu powinniśmy zrobić maksymalnie o 10% więcej tych kilometrów. Ja wiem, że na początku jest bardzo fajnie zdobywać te kilometry, minuty, natomiast żeby to nie zakończyło się kontuzją, a jak jest kontuzja, to w tym momencie też następuje pewne zniechęcenie. Tak więc lepiej stopniowo, powoli małymi kroczkami się zbliżać, ale jednak trzeba też pamiętać o tej regularności.
Można również łączyć zwiedzanie ciekawych miejsc i bieganie - zachęca Piotr Kitliński. - Wakacje to, mam nadzieję, dla większości to również jest czas, gdzie możemy w różnych miejscach pobiegać. Ja często jak jeżdżę z zawodnikami na zawody, to oni mają oczywiście start na przykład po południu. Ja lubię przebrać się w krótkie spodenki, w koszulkę i pobiec po nowych miejscach, nawet sobie zwiedzając. Jeżeli jestem gdzieś przy lesie, to z przyjemnością biegam po lesie czy po parku, albo po prostu zwiedzam biegając. Oczywiście tak z przyjemnością - mówi.
Wspomniany Bieg Koziołka odbędzie się 21 września a 9. Półmaraton Lubelski jest zaplanowany na 19 października. W obu przypadkach trwają zapisy.