Kapłaństwo -różne oblicza jednej posługi [AUDIO]

2026-04-02 14:25

Wielki Czwartek zajmuje szczególne miejsce w życiu Kościoła. To właśnie tego dnia Kościół wspomina moment ustanowienia przez Jezusa Chrystusa dwóch sakramentów: Eucharystii i kapłaństwa. Są one ze sobą nierozerwalnie związane - nie ma Eucharystii bez kapłaństwa i nie ma kapłaństwa bez Eucharystii.

Kapłańska codziennosć to przede wszystkim spotkania z Bogiem

i

Autor: Małgorzata Oroń

Ta prawda staje się punktem wyjścia do refleksji nad tym, czym dziś jest kapłaństwo i jak wygląda jego codzienność. Kapłaństwo nie jest jedynie zawodem ani ludzkim projektem. Jak podkreśla ks. Mateusz Wójcik, duszpasterz diecezjalny Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej, to przede wszystkim Boży plan wpisany w życie konkretnego człowieka.

- Kapłaństwo to może nie przygoda, ale Boży niesamowity plan na życie, który Pan Bóg mi daje razem z nim realizować. Bo człowiek by takiej historii życia nie wymyślił, jak Bóg pisze ją – mówi ks. Wójcik. W tej perspektywie każdy dzień posługi staje się częścią większej historii - historii spotkań, które, choć czasem wydają się przypadkowe, z czasem odkrywają swój głęboki sens.

Centralnym punktem kapłaństwa pozostaje Eucharystia.

- Kapłaństwo to świadomość tego, że w Eucharystii sprowadza się Chrystusa na ziemię, by był obecny w Komunii Świętej - mówi ks. Wójcik. To właśnie tu najpełniej objawia się tajemnica tej posługi: kapłan staje się narzędziem działania Boga, mimo własnych ograniczeń.

- Chociaż my kapłani bardzo często nie dorastamy do tego, czym jest kapłaństwo, to jednak Bóg przez swoją łaskę uzdalnia nas, abyśmy w tym powołaniu wytrwali – dodaje ks. Wójcik.

Jednocześnie współczesność stawia przed kapłanami konkretne wyzwania. Jednym z najważniejszych jest wierność nauczaniu Kościoła.

- Jednym z takich największych wyzwań jest to, aby chronić doktrynę przed rozmyciem. Nie używać półprawd, bo Bóg mówi, mamy być "albo tak, tak, albo nie, nie”- zauważa ks. Wójcik. W świecie relatywizmu potrzeba jasnego głoszenia prawdy.

Kolejnym istotnym zadaniem jest dotarcie do tych, którzy oddalili się od wiary.

- Musimy coraz bardziej szukać pomysłów na reewangelizację, by do tych ludzi dotrzeć, którzy byli w Kościele, ale z jakiegoś powodu odeszli - podkreśla duchowny. W tym kontekście kapłaństwo wykracza poza ramy instytucji i staje się misją prowadzenia człowieka do Boga.

ks. M. Wójcik: "Kapłaństwo to Boży niesamowity plan na życie"

Inny wymiar tej posługi ukazuje ks. Łukasz Trzciński, wikariusz parafii archikatedralnej w Lublinie, który zwraca uwagę na zmieniający się charakter kapłaństwa.

- Kapłaństwo zmienia się, bo świat się zmienia i też trochę są inne oczekiwania - zauważa ks. Trzciński. W centrum pozostaje dziś towarzyszenie człowiekowi. - Nasze kapłaństwo opiera się na towarzyszeniu, ale też na pokazaniu ludzkiej strony kapłaństwa, że ksiądz to też człowiek - dodaje ks. Trzciński.

Szczególnie wyraźnie widać to w pracy z młodymi. Zamiast sztywnych schematów coraz większą rolę odgrywa relacja i autentyczność.

- Moim zadaniem jako katechety jest zachęcić, a nie zniechęcić, czyli pokazać radosną stronę Kościoła - wyjaśnia ks. Trzciński. Kościół w tej perspektywie jawi się nie jako instytucja, lecz jako wspólnota: „pokazanie takiej normalności, otwartości, pokazanie Kościoła jako wspólnoty, nie jako sztywnej instytucji”.

ks. Ł. Trzcińśki: " Nasze kapłaństwo opiera się na towarzyszeniu ludziom"

Kapłaństwo to jednak nie tylko działanie i spotkania z ludźmi, ale przede wszystkim relacja z Bogiem - i to ona stanowi jego fundament. Na ten aspekt szczególnie mocno wskazuje ks. Bogusław Suszyło, rektor kościoła Świętego Piotra Apostoła w Lublinie, który po blisko 26 latach posługi przypomina o konieczności nieustannego powracania do źródła powołania.

- Jeżeli zgubimy cel, czyli Jezusa, za którym poszliśmy, (…) to powinniśmy budować najpierw relację z Nim, tą osobistą. W jego doświadczeniu największym „trudem” kapłaństwa nie są zewnętrzne przeciwności, lecz wewnętrzna walka o pierwszeństwo Boga w codzienności – zauważa ks. Suszyło.

Duchowny zwraca uwagę na napięcie między aktywizmem a życiem duchowym.

- Czasami to tak wygląda w naszym życiu kapłańskim, że chcemy się zaangażować w różne aktywności, robić spotkania, eventy, a możemy nie mieć czasu dla Jezusa. To właśnie tutaj rozgrywa się istota kapłańskiej wierności - w umiejętności „kradzenia czasu” dla Boga, nawet kosztem wielu dobrych i potrzebnych działań. Bez tej relacji wszystko inne traci sens i głębię. Mówił o tym przed laty kard. Wyszyński - wspomina ks. Suszyło.

Jednocześnie to właśnie modlitwa i adoracja stają się źródłem siły do dalszej posługi.

- Dla mnie najważniejsze to szukać bliskości z Nim, walczyć o codzienną adorację, walczyć o codzienną modlitwę - podkreśla ks. Suszyło. Co istotne, nie chodzi jedynie o sprawowanie sakramentów dla innych, ale także o osobiste czerpanie z nich łaski.

Ta głęboka relacja z Bogiem przekłada się bezpośrednio na sposób bycia z drugim człowiekiem. W duszpasterstwie chorych i osób z niepełnosprawnościami najważniejsze okazuje się nie działanie, lecz obecność. Ks. Suszyło podkreśla, jak wielką wartość ma zwyczajne słuchanie: drugiego człowieka.

- Po pierwsze być. To jest punkt, od którego warto zaczynać. Kapłan staje się tu nie tylko duszpasterzem, ale także towarzyszem w cierpieniu, kimś, kto ofiaruje swój czas i uwagę. Czasami ktoś po prostu chce wypowiedzieć coś, czym żyje, a nie zawsze ma taką możliwość. W świecie pośpiechu i powierzchownych relacji taka i obecność nabiera szczególnego znaczenia. To właśnie w tych prostych spotkaniach objawia się głęboki sens kapłaństwa - bycie znakiem bliskości Boga wobec człowieka - zaznacza ks. Suszyło.

Radość tej posługi rodzi się nie z wielkich sukcesów, ale z drobnych gestów i wdzięczności drugiego człowieka.

- To jest radość, kiedy ktoś potrafi podziękować nie za wielkie rzeczy, ale właśnie za to bycie, za uśmiech, za słuchanie i za modlitwę. W tych doświadczeniach kapłan odkrywa, że jego obecność ma znaczenie, a jego posługa przynosi owoce, często niewidoczne na pierwszy rzut oka – podkreśla ks. Suszyło.

Kapłaństwo objawia się więc w różnych odsłonach: jako sprawowanie sakramentów, towarzyszenie młodym, posługa chorym czy głoszenie Ewangelii. Łączy je jedno - służba drugiemu człowiekowi i prowadzenie go do Boga.

ks. B. Suszyło: "Kapłaństwo to przede wszystkim relacja z Bogiem"

W świecie pełnym zmian i wyzwań szczególnego znaczenia nabiera także wytrwałość.

- Potrzebna nam na pewno wytrwałość… a cel to jest oczywiście On, Pan Bóg - podsumowuje ks. Trzciński.

Kapłaństwo pozostaje więc tajemnicą wpisaną w codzienność - drogą, na której spotykają się ludzkie słabości i Boża łaska. To droga, która zaczyna się przy ołtarzu w Wielki Czwartek, ale trwa każdego dnia w cichych spotkaniach, modlitwie i służbie drugiemu człowiekowi.