Każdy potrzebuje wspólnoty. Za nami 9. Wigilia Miłosierdzia Caritas Archidiecezji Lubelskiej [AUDIO]

2025-12-24 12:05

Ubodzy, bezdomni, samotni - wszyscy spotkali się przy świątecznym stole. Był opłatek, życzenia, tradycyjne potrawy i najważniejsze - poczucie że nie są samotni.

Opłatki podczas Wigilii Miłosierdzia poświęcił arcybiskup Stanisław Budzik

i

Autor: Maciej Kurek Opłatki podczas Wigilii Miłosierdzia poświęcił arcybiskup Stanisław Budzik

- Każdy z nas potrzebuje wspólnoty - podkreśla arcybiskup Stanisław Budzik, który modlitwą rozpoczął spotkanie. - Tu są ludzie, którzy bardzo potrzebują tej wspólnoty. Może niekoniecznie tego jedzenia, ale tego, że są ważni, że nam na nich zależy, że są ludźmi tak jak każdy inny człowiek. Skoro Chrystus stał się człowiekiem, teologowie pytali, dlaczego stał się człowiekiem? Są różne odpowiedzi na to pytanie, a ja mam taką odpowiedź: Stał się człowiekiem, abyśmy my go mogli dostrzegać w człowieku, w człowieku go spotykać, człowieku mu służyć, w człowieku mu pomagać. W kontekście wiary chrześcijańskiej właśnie to dzisiejsze spotkanie jest najważniejsze ze wszystkich opłatków, jakie mamy w różnych instytucjach. Myślę, że wielokrotnie się o tym mówi, że nie tyle zależy na prezencie, ale że ktoś ten prezent przyniósł, odwiedził, spotkał się ze mną, podał mi dłoń. To różne są głody ludzkiego serca. Nie tylko głód chleba czy napoju, ale głód spotkania, docenienia, uświadomienia sobie, że też jestem człowiekiem, że mam swoje prawa i że ktoś mnie zauważył. Wydaje mi się, że tu jest ta wspólnota, której nam tak brakuje, powiedzmy, w życiu politycznym i w różnych wymiarach. Tutaj nikt nikogo nie pyta z jakiej jest parafii, jakie ma preferencje polityczne, gdzie pracuje. Tutaj wszyscy są w domu i taki dom powinien kościół tworzyć - dodał metropolita lubelski.

- W  hali Targów Lublin do wigilijnego stołu zasiało 750 osób, łącznie w czterech miastach: Krasnymstawie, Lublinie, Puławach i Chełmie było to 1200 podopiecznych - Mówi ksiądz Łukasz Mudrak, dyrektor Caritas Archidiecezji Lubelskiej. - Są to osoby potrzebujące, samotne, chore, osoby, które są naszymi podopiecznymi, które spotykamy też w ciągu roku na ulicach naszego miasta. W swojej zewnętrznej formie ta wigilia bardzo nie różni się od naszych domowych wigilii. Chcemy, aby ten charakter rodzinnego przeżywania świąt był tutaj zachowany. Czego nas ta Wigilia może uczyć? Myślę, że przede wszystkim chęci poświęcenia czasu i naszej uwagi osobom, które spotykamy wokół nas. Na zewnątrz wiele z tych osób nie przyciąga naszej uwagi. Kiedy poznajemy ich historię, odkrywamy jak wiele dramatów i cierpienia w sobie noszą. Takie spotkanie jak dzisiejsze jest takim momentem zatrzymania się i oprócz wspólnego posiłku też przede wszystkim czasem na rozmowy, na okazanie naszej atencji, okazanie drugiemu człowiekowi tego, że jest potrzebny, że jest ważny, że niezależnie od tego jaki ma majątek, jakie ma stanowisko, niezależnie od wszystkiego, jest bardzo potrzebną osobą. Myślę, że wielu z tych osób tego brakuje na co dzień. W święta Bożego Narodzenia mamy świetny czas ku temu, aby sobie o tym przypomnieć i być może podjąć jakąś konkretną decyzję rozejrzenia się wokół i pomocy tym osobom, które są potrzebujące, a których na co dzień ze względu na nasze zabieganie nie zauważamy - zachęca.

Każdy z uczestników 9. Wigilii Miłosierdzia otrzymał również paczkę z trwałą żywnością.

Relacja z Wigilii Miłosierdzia. Posłuchaj: