Ta data, na trwałe wpisana w kalendarz miasta, przywołuje pamięć o męczeńskiej śmierci Jerzy Popiełuszko, kapelana robotników i symbolu duchowego oporu wobec komunistycznej przemocy. W lutym modlitwa ta nabiera szczególnego charakteru. Staje się bowiem także okazją do wyrażenia wdzięczności wobec ks. prałata Zbigniewa Zdzisława Kuzi - kapłana, który przez ponad czterdzieści lat towarzyszył ludziom pracy w Lublinie, dzieląc z nimi nadzieje, lęki i odpowiedzialność za wspólne dobro.
Duszpasterz w czasach próbyDroga ks. prał. Zbigniewa Kuzi do duszpasterstwa ludzi pracy rozpoczęła się w 1981 roku, gdy został skierowany do organizowania nowej parafii Matki Bożej Królowej Polski w robotniczej dzielnicy Tatary na terenie Lublina. Był to czas „solidarnościowej odwilży”, ale także narastającego napięcia społecznego. Bliskość zakładów pracy, w tym Fabryki Samochodów Ciężarowych, sprawiła, że parafia od początku stała się miejscem spotkań robotników i działaczy Solidarność.
- Po wprowadzeniu stanu wojennego rola Kościoła jeszcze bardziej się pogłębiła. Ks. Kuzia organizował pomoc duchową i materialną dla internowanych oraz ich rodzin, a parafialne pomieszczenia udostępniał na potrzeby działalności opozycyjnej i niezależnego obiegu kultury. W czasach, gdy wolność słowa była tłumiona, a strach miał paraliżować społeczeństwo, Kościół stawał się przestrzenią prawdy i solidarności – mówi ks. Bogusław Suszyło, rektor kościoła pw. Świętego Piotra Apostoła w którym co miesiąc środowisko ludzi pracy spotyka się na wspólnej modlitwie.
Msze, które jednoczyłyTradycja Mszy za Ojczyznę, odprawianych 19. dnia każdego miesiąca, wyrasta właśnie z tamtych doświadczeń. Po porwaniu ks. Jerzego Popiełuszki w 1984 roku wierni spontanicznie zaczęli gromadzić się na modlitwie - najpierw z prośbą o jego ocalenie, później w intencji Ojczyzny i zachowania pamięci o jego ofierze. Z biegiem lat nabożeństwa te stały się stałym elementem religijnego i społecznego krajobrazu Lublina.
Dziś tradycja ta jest kontynuowana i pogłębiana. Przed comiesięczną Mszą wierni modlą się również za Kościół prześladowany na całym świecie, łącząc lokalne doświadczenie walki z komunizmem z losem chrześcijan doświadczających przemocy i dyskryminacji w innych krajach. To znak, że pamięć historyczna nie zamyka się w przeszłości, ale otwiera na współczesną odpowiedzialność.
Kościół jako wspólnotaŻyciorys ks. prałata Zbigniewa Kuzi - od święceń kapłańskich w 1971 roku, przez lata pracy duszpasterskiej i studia historyczne, po funkcję regionalnego duszpasterza ludzi pracy - jest świadectwem konsekwentnej służby wspólnocie. Jego postawa pokazuje, że Kościół w najtrudniejszych momentach historii potrafił być nie tylko miejscem modlitwy, lecz także oparciem społecznym i moralnym.
Dzisiejsze słowa wdzięczności kierowane pod jego adresem są więc czymś więcej niż osobistym podziękowaniem. Są przypomnieniem, że wspólnota budowana na wartościach, odwadze i solidarności ma siłę przetrwać nawet najciemniejsze czasy - i że ta siła rodzi się tam, gdzie wiara spotyka się z odpowiedzialnością za drugiego człowieka.
Msza Święta dziękczynna dzisiaj o godz 18 w kościele rektoralnym pw. Świętego Piotra Apostoła w Lublinie. Mszy będzie przewodniczył abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski.
O uroczystości podziękowania za duszpasterstwo ludzi pracy Małgorzata Oroń rozmawiała z ks. Bogusławem Suszyło. POSŁUCHAJ!