W noworoczną noc lubelscy strażacy przyjmowali zgłoszenia z całego regionu. Interwencje dotyczyły głównie pożarów wywołanych fajerwerkami.
- Naliczyliśmy 26 pożarów od fajerwerków, w tym 14 pożarów śmietników celowo podpalonych z euforii przywitania nowego roku - podał w niedzielę rano dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, Andrzej Walczak.
Strażacy przyjęli też kilka zgłoszeń w sprawie palących się tui i krzewów iglastych i kilka drobnych interwencji w przypadku tlących się petard.
- Interwencji nie brakowało, na szczęście nie było osób poszkodowanych. Najwięcej szkód wyrządził pożar zgłoszony tuż po północy przy ul. Śliwińskiego w Lublinie. Tam z powodu zaprószenia ognia palił się śmietnik, zostały też uszkodzone cztery zaparkowane w pobliżu samochody - dodaje funkcjonariusz PSP.
Strażacy gasili też pożary budynku gospodarczego i pustostanu. Nie były związane ze sztucznymi ogniami. Z kolei policja interweniowała ponad 400 razy.
- Były to porządkowe interwencje domowe związane z nietrzeźwymi uczestnikami imprez noworocznych. Na szczęście nie mieliśmy dużo zgłoszeń związanych z użytkowaniem fajerwerków - mówi Małgorzata Skowrońska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Gorzej było na drogach. W nocy na Lubelszczyźnie doszło do dwóch śmiertelnych wypadków.