Aktualnie utrudnienia występują na drogach krajowych nr 19 i 12. To nie koniec, bo problemy występują też na trasach powiatowych. Nad ruchem czuwa policja.
- Tam, gdzie rolnicy zdecydowali się na blokady drogi, tam uruchamiamy objazdy. W niektórych miejscach ma być wahadło, zatem przejezdność powinna być zachowana - mówi rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, nadkom. Andrzej Fijołek.
Protestujący blokują drogi, ale też przejścia dla pieszych. Niekiedy na Lubelszczyźnie dochodzi do całkowitego wstrzymania ruchu.
- Taka sytuacja występuje w Tarnawatce na terenie powiatu tomaszowskiego, w miejscowości Janów w powiecie chełmskim oraz w Zamościu. Protestujący blokują drogi, od czasu do czasu schodzą i przepuszczają pojazdy, jednak trzeba liczyć się z chwilowymi utrudnieniami - wyjaśnia nadkom. Fijołek.
Akcje protestacyjne rolników mają potrwać dwie godziny. W całym kraju zaplanowano około 200 manifestacji, w województwie lubelskim jest ich ponad 20.
- To jest protest ostrzegawczy i pokojowy. Sprzeciwiamy się, m.in. przedłużaniu bezcłowego importu produktów rolno-spożywczych z Ukrainy. Do tego Unia Europejska niszczy rolnictwo, narzucając trudne do spełnienia wymagania. Chcemy rewizji "Zielonego Ładu" i zmian w imporcie towarów rolnych spoza krajów Unii Europejskiej, nie tylko z Ukrainy - mówią nam protestujący.
Protest rolników potrwa do 14:00. Utrudnienia można śledzić na specjalnej mapie drogowej.