Zdjęcia w internecie to już codzienność. Ich publikowanie wymaga jednak zgody osób, których wizerunek udostępniamy. W przypadku dzieci decyzja ta leży po stronie ich opiekunów.
- To rodzice biorą odpowiedzialność za publikowanie zdjęć swoich dzieci. Sama kwestia jest dość złożona. Z jednej strony mamy rodziców, którzy chcą pochwalić się swoimi pociechami, a z drugiej strony trzeba widzieć konsekwencje płynące z tego typu działania. One często są negatywne - mówi dr Karolina Pięta z Katedry Socjologii Bezpieczeństwa i Kryminologii KUL.
Przykładów negatywnego wykorzystania publikowanych zdjęć jest coraz więcej. Dorośli powinni pamiętać, że udostępniając obraz swojego dziecka tracą kontrolę nad ochroną jego wizerunku.
- Może dojść do cyberprzemocy, pedofilii, hejtu i kradzieży tożsamości cyfrowych. Coraz częściej można też zauważyć wykorzystywanie sztucznej inteligencji do przekształcania wizerunku dzieci na zdjęciach. Te konteksty nie zawsze są pozytywne. Należy też pamiętać, że w sieci nic nie ginie, a w przyszłości opublikowane zdjęcia mogą nieść szkodę dla dziecka - dodaje dr Pięta.
Na kwestię upubliczniania wizerunku dzieci uczula też nowa publikacja Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Nosi tytuł: "Prawo do prywatności a wizerunki dzieci w internecie. Poradnik".
Anna Opasiak