Na miejsce wezwano policję, prokuraturę i na chwilę także strażaków. Działania zostały podjęte bezpośrednio po zgłoszeniu służb.
- Byliśmy w dyspozycji. Po rozmowie z Policją i Żandarmerią Wojskową stwierdzono, że jednostki z ochrony przeciwpożarowej nie są potrzebne. Większość informacji w tym momencie będzie udzielać Policja i Żandarmeria Wojskowa - mówi dyżurny wojewódzkiej straży pożarnej w Lublinie, mł. asp. Kacper Stelmaszczuk.
Do sprawy odniosła się też bialska policja. Jak informuje na swoim facebookowym profilu - zgłoszenie wpłynęło w niedzielę, w nocy.
- Przed godz. 22:00 dyżurny terespolskiego komisariatu otrzymał zgłoszenie od funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej o ujawnieniu w rejonie przejścia granicznego w Terespolu w miejscowości Polatycze szczątków niezidentyfikowanego obiektu latającego. O zdarzeniu zostały powiadomione wszystkie służby. Powiadomiliśmy również Prokuraturę Rejonową w Białej Podlaskiej. Zabezpieczamy miejsce ujawnienia obiektu. W związku ze zdarzeniem nikt nie doznał obrażeń - informuje bialska policja.
To kolejny już dron w ostatnich dniach na Lubelszczyźnie. W sobotę inny bezzałogowiec rozbił się w miejscowości Majdan-Sielec w powiecie tomaszowskim. Możliwe, że było to przemytnicze urządzenie, choć służby potwierdziły, że znaleziono na nim napisy cyrylicą. Zapewniono, że szczątki bezzałogowca nie zawierały materiałów wybuchowych.
Anna Opasiak