Wśród nich dużą liczbę stanowią Kurdowie i mieszkający tam uchodźcy. Liczyli na lepsze życie, ale utknęli na granicy. Teraz zagraża im śmierć, stąd ratunkowa akcja powrotnych lotów.
Jak mówił w Lublinie przedstawiciel Regionalnego Rządu Kurdystanu w Polsce, Ziyad Raoof - inicjatywa jest skierowana do tych, którzy dobrowolnie chcą wrócić do kraju. Pierwsi już z niej skorzystali. Z Białorusi do Kurdystanu odbyło się 7 rejsów, teraz mają być realizowane następne.
W rozmowie z Radiem Plus Lublin ambasador Ziyad Raoof mówił też o przyczynach migracji. Są to osoby, które szukają poprawy swojej ekonomicznej sytuacji, ale też, m.in. Syryjczycy, którzy po wojnach na Bliskim Wschodzie dostali schronienie w kurdyjskich ośrodkach dla uchodźców.
Inną grupą są Kurdowie, którzy stracili domy na terenach spornych dla Kurdystanu i Iraku oraz mieszkańcy granicy kurdyjsko-tureckiej, gdzie występują bombardowania. Są też powody gospodarcze, bo część irackich partii chce osłabić Kurdystan, co wpływa na życie mieszkańców.
Jak dodaje ambasador Ziyad Raoof - powodów migracji jest wiele i dlatego tak wielu ludzi jest teraz na granicy. Zostali zmanipulowani przez przemytników i politykę Białorusi, jednak bez względu na to, potrzebna jest im pomoc. Stąd inicjatywa, by zapewnić im bezpieczeństwo.