Inicjatywę uruchomił duszpasterz osób wykluczonych w archidiecezji lubelskiej, ks. Mieczysław Puzewicz. Jak mówi - to odpowiedź na materialne potrzeby przybywających do Polski rodzin. Uchodźcy, którzy trafią do mieszkań pochodzą, m.in. z Etiopii, Kuby, Białorusi i Afganistanu.
Dach nad głową po rozmowach z ks. Puzewiczem udostępniły migrantom Siostry Białe, Nazaretanki i Franciszkanki Misjonarki Maryi. Z kolei środki na utrzymanie migrantów przekazało w sumie pięciu biskupów, m.in. kard. Kazimierz Nycz i lubelski bp Adam Bab.
- Cieszę się, bo odzew był natychmiastowy. Dzięki temu z dnia na dzień rodziny uchodźcze dostaną dom, a tego właśnie potrzebują, by móc stanąć na nogi - dopowiada duchowny. Obecnie migranci są w procedurze uchodźczej, co oznacza, że zalegalizowali swój pobyt w Polsce.
Po wprowadzeniu się do mieszkań migranci będą mogli liczyć na stałą pomoc Stowarzyszenia Solidarności Globalnej i Centrum Wolontariatu. Obie lubelskie organizacje działają z inicjatywy ks. Puzewicza i pomagają uchodźcom od ponad 20 lat. Jest to nie tylko materialne wsparcie, ale też pomoc w integracji, w nauce języka polskiego, czy w poszukiwaniu pracy.
Do tej pory pomoc wolontariuszy najczęściej trafiała do uchodźców z Czeczenii, Białorusi i Ukrainy, Kurdystanu, Syrii, Libanu, a ostatnio także do rodzin ewakuowanych z Afganistanu.