Koszykarskie spotkania w ramach Pucharu Polski odbywają się w Sosnowcu. W ćwierćfinale trwających rozgrywek lubelscy koszykarze musieli uznać wyższość warszawskiej drużyny.
- Ciężko coś powiedzieć po drugiej takiej połowie, o tym jak zagraliśmy w tym spotkaniu, jeżeli chodzi o egzekwowanie czegokolwiek, koncentrację, podejmowanie decyzji - komentuje trener lubelskich koszykarzy, Artur Gronek.
O niepowodzeniu Polskiego Cukru Startu Lublin przesądziła fatalna dla zespołu druga połowa meczu. Drużyna zanotowała wtedy największe straty.
- Myślę, że to był klucz, jeżeli chodzi o nasz atak, że kiedy mamy otwarte rzuty nie rzucamy, nie forsujemy jakichś rzeczy, których tak naprawdę nie ćwiczymy i nie używamy na co dzień. O defensywie nie będę lepiej nic mówił, jeżeli chodzi o drugą, trzecią i czwartą kwartę - komentuje trener Gronek.
Po zmianie stron "Startowcy" mieli duże problemy ze skutecznością, natomiast stołeczny zespół trafiał do kosza z imponującą regularnością. Lubelski trener docenia rywala.
- Gratulacje dla Legii Warszawa i dla trenera Marka Popiołka. Jego ekipa zasłużenie awansowała do półfinału - dodaje szkoleniowiec Polskiego Cukru Startu Lublin.
Teraz lubelski zespół przygotowuje się do 22 kolejki rozgrywek w ramach ligowych spotkań. Najbliższy mecz 2 marca o 18:00 w lubelskiej Hali Globus z drużyną King Szczecin.