Lubelska edycja EDK odbędzie się już po raz jedenasty. W tym roku na uczestników czeka dziewięć szlaków o różnej długości i różnym stopniu trudności.
- Ekstremalna Droga Krzyżowa to bardzo ważna propozycja duszpasterska. Służy przede wszystkim temu, żeby człowiek mógł głęboko spotkać się ze sobą i z Bogiem. W przypadku EDK w grę wchodzi jeszcze solidny wysiłek. To doświadczenie w pewnym sensie łączy nas z trudem Pana Jezusa - mówi lubelski bp Adam Bab.
Tegoroczna EDK Lublin odbędzie się pod hasłem "Nie ma, że się nie da". Jej uczestnicy wyruszą na szlaki 28 marca po mszy św. o 19:00 w lubelskiej archikatedrze.
- Ekstremalna Droga Krzyżowa jest dla wszystkich. W niej chodzi przede wszystkim o to, żeby wyjść, bo to oznacza, że pokonało się już swoje lęki, opory i trudy. Jest to też wyjście ze strefy komfortu, bo EDK okazuje się być świetnym wyzwaniem - podkreśla jej lubelski organizator, ks. Mirosław Ładniak.
Uczestnicy drogi pokonają od 30 do ponad 50 kilometrów. W tegorocznej, lubelskiej edycji Ekstremalnej Drogi Krzyżowej mają do wyboru aż dziewięć tras.
- Dwie trasy ruszają z Lublina i wracają do Lublina. Pozostałe siedem liczą od 40 do 51 km. Cztery prowadzą do Wąwolnicy, dwie do Lubartowa i jedna trudniejsza wraca do Lublina - mówi koordynator tras, Daniel Miłaczewski.
Zapisy wystartowały dziś i potrwają do dnia wyjścia na szlaki. Szczegóły są na stronie EDK Lublin.
Anna Opasiak