Obchody rocznicy Cudu Lubelskiego rozpoczęła wczoraj wieczorem msza św. w archikatedrze, potem ulicami Lublina przeszła procesja różańcowa. Podczas uroczystości słowo do wiernych skierował, m.in. lubelski metropolita.
- Dziękujemy Ci Matko za to, że 75 lat temu otrzymaliśmy znak. Bóg przez Ciebie dał nam znak. Tak, jak znak w Kanie Galilejskiej, aby zapaliła się nasza wiara. Znak wskazuje drogę i Maryja jest właśnie takim znakiem wskazującym drogę - mówił abp Stanisław Budzik.
Tegorocznym uroczystościom odpustowym przewodniczył bp Kazimierz Gurda z diecezji siedleckiej. Podczas homilii hierarcha przypomniał wydarzenia z 3 lipca 1949 roku.
- Na obrazie Matki Bożej Częstochowskiej pojawiły się łzy, a wieść o tym dotarła w różne strony Polski. W tamtych czasach trwała walka z Kościołem i przyznanie się do wiary mogło nieść przykre konsekwencje. Ludzie jednak przybywali wiedząc, że Boża władza jest ponad ludzką - mówił bp Gurda.
Hierarcha przypomniał też, że objawienia Matki Bożej, to prośba o nawrócenie i modlitwę.
Anna Opasiak