Spotkanie było częścią cyklicznych wydarzeń integracyjnych. Tym razem odbyło się w plenerze, a rozpoczęło się wspólną mszą świętą.
- Jest modlitwa i są rozmowy. To jest najważniejsze. Dzięki takim spotkaniom jestem blisko rodziny wolontariackiej. W niej zawsze mogę liczyć na wsparcie - mówi pan Jan, jeden z uczestników integracyjnego grilla.
Wydarzenie przygotowywali wolontariusze, a wśród nich także ci, którzy kiedyś byli podopiecznymi stowarzyszenia. Dziś angażują się w organizację takich spotkań.
- Byłem kiedyś bezdomnym, a teraz jestem wolontariuszem. To długa i trudna droga, ale warta podjęcia. W wolontariacie mogłem znaleźć swoje miejsce. Dostałem dach nad głową i zacząłem studia, teraz też motywuję innych do zmiany - mówi Michał, następny z uczestników.
Pikniki lubelskiego Centrum Wolontariatu stowarzyszenie organizuje cyklicznie. Relacja z czerwcowego spotkania jest dostępna także w poniższym materiale dźwiękowym.
Anna Opasiak