Lublin - wolontariat na wojnie, czyli warsztaty społeczne dla młodych Ukraińców [AUDIO]

2025-08-05 14:32

Przez tydzień szlifowali swoje umiejętności. Młodzi Ukraińcy przeszli w Lublinie szkolenia z wolontariatu. Teraz wykorzystają je w pracy z ludźmi doświadczonymi traumą wojenną.

Lublin - wolontariat na wojnie, czyli warsztaty społeczne dla młodych Ukraińców

i

Autor: CW/SSG/ Archiwum prywatne

Lubelskie spotkania zorganizowały wspólnie Stowarzyszenie Solidarności Globalnej i Centrum Wolontariatu. Ukraińskim partnerem tego projektu była Fundacja Impuls.

- Przyjechaliśmy, żeby podpatrzeć lubelski wolontariat i nauczyć się, jak być tym idealnym wolontariuszem. To u nas teraz bardzo ważne, bo w czasie wojny wolontariat potrzebny jest ze zdwojoną siłą. Na co dzień działamy w Żytomierzu. Pracujemy z dziećmi, które przeżywają traumę wojenną. Wykorzystujemy do tego prace w glinie i ceramikę, bo sztuka pozwala na odstresowanie - mówią uczestnicy warsztatów: Anastazja, Wład i Ilia.

W sumie w warsztatach uczestniczyło 12 osób zaangażowanych w wolontariat na terenie Żytomierza i Zariczan. Teraz działania będą kontynuowane w Ukrainie.

- Szkolenie realizowaliśmy w ramach projektu "Art impuls do działania". Jego celem było przekazanie młodym Ukraińcom wiedzy na temat tego, jak organizować działania wolontariackie na rzecz społeczności lokalnych. Warsztaty z pracy z gliną wykorzystują element terapeutyczny i relaksacyjny. Prowadziliśmy je z Gminnym Ośrodkiem Kultury, Sportu i Rekreacji w Niedrzwicy Dużej oraz z Magazynem Centralnym Manufaktury Bolesławiec. Miały też wymiar integracyjny, a w przypadku osób młodych są również inwestycją w przyszłość Ukrainy. Teraz młodzież, po powrocie do Żytomierza i Zariczan, będzie miała za zadanie zorganizowania tego typu warsztatów u siebie. Będą tam prowadzone do stycznia - mówi Ewa Pankiewicz ze Stowarzyszenia Solidarności Globalnej w Lublinie.

Projekt był realizowany w ramach programu Wspieramy Ukrainę. Poniżej dźwiękowa relacja ze spotkań.

Anna Opasiak

Materiał Anny Opasiak - mówią polscy i ukraińscy przedstawiciele projektu