- Chcemy zbliżyć się do dorobku punktowego sprzed roku, z kolei rywale mają szansę na grę w europejskich pucharach. Zapowiada się zacięte spotkanie ale naszą postawą na boisku chcemy okazać szacunek naszym kibicom i innym drużynom z Ekstraklasy - mówi trener Motoru, Mateusz Stolarski.
- Przede wszystkim na pewno coś "porotujemy" ze składem, bo mamy jakieś kartki i też być może uraz będzie, ale chcemy wygrać spotkanie. Jedziemy grać na Legię. Musimy szanować naszych kibiców, którzy zapewne udadzą się tam w komplecie. Musimy szanować to, że inne drużyny też rywalizują o poszczególne miejsca, bo wiemy też, że Legia wcale nie musi tego ostatniego spotkania grać o nic. Z szacunkiem do Ekstraklasy, z szacunkiem do innych przeciwników, a przede wszystkim do naszych kibiców, wyjdziemy tam na obecny moment, z najmocniejszym składem i będziemy chcieli wygrać w Warszawie - dodaje Stolarski.
- Kończący się sezon jest też dobrą okazją do podziękowania naszym kibicom za to, że byli z nami. Niezależnie czy przegrywaliśmy 2-5 z GKS-em Katowice, wygrywaliśmy 3-0 z Widzewem Łódź i w szalonym meczy remisowaliśmy 3-3 z Cracovią Kraków, zawsze stawali za nami murem - dodaje Stolarski.
- Chciałem podziękować za ten sezon kibicom. Momenty były różne. Mieliśmy tu różne mecze od 5:2 z GKS-em Katowice do 3:0 z Widzewem Łódź, szalony mecz z Cracovią, gdzie było 3:3. Na pewno chcieliśmy być zawsze najlepszą wersją siebie, nigdy ich nie zawodzić i grać tutaj z sercem dla tego klubu, dla tego miasta. Widząc, co się dzieje na mieście i co się dzieje na trybunach, po prostu czuje się taką odpowiedzialność za to, co daje się tym ludziom i co ci ludzie dają nam. Jak byłem dzieckiem, czy chciałem być trenerem, to sobie wyobrażałem, by grać dla pełnego stadionu, który jest z tobą w dobrych momentach i też w tych momentach kiedy potrzebujesz wsparcia. To się spełnia, bo tutaj naprawdę 16 000 na trybunach, mało kto wychodził przy wyniku 3-1. To też nie jest normą, przeważnie przy 3-1 wielu opuszcza stadion żeby po prostu wyjść wcześniej. Tutaj nie widziałem tego, przynajmniej z tej najbliższej odległości i to są takie małe rzeczy, które się bardzo ceni, które ja jako trener widzę. To pożegnanie z kibicami po meczu z Cracovią, myślę, że może nie zakończyło się zwycięstwem, ale pokazaliśmy, że ta drużyna ma olbrzymie serce. Walczyliśmy do końca i szkoda, że nie udokumentowaliśmy tego trzema punktami, ale mam nadzieję, że pod tym kątem walki właśnie ich nie zawiedliśmy - uważa trener Stolarski.
Pierwszy gwizdek w meczu Legia - Motor zabrzmi na stadionie przy Łazienkowskiej w sobotę 23 maja o 17:30.