Motor Lublin odpadł z Pucharu Polski już po pierwszej rundzie [AUDIO]

2025-09-26 15:29

Motor przegrał 0-1 z Arką Gdynia. By wyłonić ekipę, która przejdzie do kolejnego etapu, konieczna była dogrywka. Tutaj górą była ekipa z Trójmiasta.

Gasper Tratnik bronił bramki Motoru w meczu z Arką Gdynia

i

Autor: Motor Lublin/ Facebook

- Zagraliśmy dobry fragment drugiej połowy. To jednak nie wystarczyło. Dziękuję natomiast licznej grupie kibiców, która w środku tygodnia pojechała na drugi koniec Polski, by dopingować swoją drużynę - powiedział po meczu trener Motoru, Mateusz Stolarski.

- Gratuluję zespołowi Arki awansu do dalszej rundy. Myślę, że był to mocno zamknięty mecz, w którym żadna z drużyn nie przejęła inicjatywy na dłuższy czas. My mieliśmy fragment najlepszy, taki około 20-minutowy drugiej połowy, gdzie mieliśmy takie sytuacje, które były najbardziej klarowne. Nie wykorzystaliśmy tego momentu. Arka okazała się o jedną bramkę lepsza. Życzę im powodzenia w dalszej części rozgrywek. Oczywiście chcieliśmy zrobić wszystko, żeby wygrać, bo byli nasi kibice, którzy w środku tygodnia do 24:00 tutaj z nami byli, mocno nas wspierali. Zawsze wymagamy od siebie bardzo dużo i chcieliśmy jak zwykle dla nich wygrać. Mieć takie wsparcie to jest coś, o czym marzy każdy zespół, bo prawdziwe wsparcie poznaje się jak nie idzie. Nam nie poszło i mimo to dostaliśmy takie wsparcie. Dlatego bardzo ubolewamy nad tym, że nie wygraliśmy tego spotkania. Szansę dostali zawodnicy, którzy w ostatnim meczu, w ostatnich meczach no nie wychodzili w tej pierwszej 11 poza trójką bodajże - dodał Stolarski.

Motor pożegnał się z Pucharem Polski, natomiast w drugiej rundzie zameldowała się trzecioligowa Avia Świdnik. Drużyna z miasta helikopterów sensacyjnie wyrzuciła za burtę pierwszoligowy Ruch Chorzów wygrywając na własnym stadionie 3-1. Najbliższy mecz, już w Ekstraklasie, Motor Lublin zagra w poniedziałek, 29 września. O 20:30 podejmie na Arenie Radomiaka Radom.​

Mówi trener Motoru Lublin, Mateusz Stolarski. Posłuchaj: